KLUB POLKI NA OBCZYŹNIE
++++++++++++++++++++++++++++
++++++++++++++++++++++++++++ ++++++++++++++++++++++++++++ free counters ++++++++++++++++++++++++++++
++++++++++++++++++++++++++++
ZAPISKI O NASZYM WSPÓLNYM ŻYCIU NA DOBROWOLNEJ EMIGRACJI W SZWECJI...
Blog > Komentarze do wpisu

Polsko, moja Polsko...

Tydzien ponad zlecial nawet nie wiadomo kiedy... Pobyt w Legnicy ja osobiscie uwazam za udany. Spotkalismy sie z jedna i druga Babcia i Dziadkiem, choc oni pewnie chcieliby,zebysmy zostali, najlepiej juz na zawsze,ja ucze sie jednak doceniac,to ze sie widujemy,a jak czlowiek poteskni tym przyjemniej sie zobaczyc... mam nadzieje. Z Dziadkiem moim a Dawida Pradziadkiem tez sie spotkalismy. Moja kochana Babcie Jasie, jej siostre Ciocie Dane, druga moja Babcie Pole i jeszcze kilka osob z Radka przodkow odwiedzilismy na cmentarzu. Smutne to zawsze chwile, tak bardzo mi ich, a zwlaszcza Babci Jasi brakuje.

Drugiej Babci Jasi tez nie ma juz z nami na tym swiecie. Zmarla daleko od wiekszosci czlonkow rodziny, ale mam nadzieje,ze nie calkiem samotna, bo w ostatnim domu opieki miala opiekunki Rosjanki czy Ukrainki, z ktorymi mogla pogadac w swoim rodzimym jezyku. Andrew tez byl blisko niej, jej najmlodszy syn i tez wnuczka, corka drugiego syna Romana. Babci cialo ma zostac skremowane i rozsypane prochy na Hawajach. A Tesciowa ma w planach zamiescic tabliczke z datami urodzenia i smierci na grobie pierwszego meza Babci, tak bysmy mieli symboliczny grob do odwiedzenia.

Andrew moze wybierze sie do Polski poznac rodzine, choc nie wiem czy uda mu sie zjechac akurat z nami. Ale moze, moze przeniesie sie do Ojczyzny, o ile znajdzie tu prace, moze w Warszawie. Fajnie by bylo go poznac. Choc nie wiem, czy odnalazlaby sie w tej polskiej rzeczywistosci... Ale kto wie...

Zakupy uwazam za udane. Wioze sporo ksiazek, gazet, komiksow, slodyczy, kielvasek, no i ciuchow i butow ofkors, hehe... Torbe tez mam nowa, w tamta bym sie 100% nie zmiescila, stara zostala na Wierzbowej.

Udalo mi sie odwiedzic fryzjerke. Zajelo mi to caly dzien prawie, ale nie zaluje. Za jedyne 130zl mam ladny krotki fryz, rudawy z jasnymi pasmami z przodu. Dopiescilam sie kobieco. Odwiedzilam tam tez sklep, ktory w Legnicy mi zlikwidowali, Pretty Girl, tym razem bez zakupow, ale go lubie. I ksiegarnie, gdzie dzieki pomocy Pani udalo mi sie znalezc dokladnie tez ksiazeczki, ktorych szukalam, nie wiedzac czego szukam, historie Polski napisana jezykiem juz nie dla dzieci, ale tez nie dal doroslych, plus ksiazke o znanych Polakach i regionach Polski. Dawid zachwycony, jedynie koniecznosc przeniesienia tychze ksiazek, ofkors wydania w twardej oprawie, nieco mniej go pozytywnie zachwyca.

Czas w Toruniu minal jak zwykle milo... No ja mowie,ze to jest glowny powod, dla ktorego ja lubie tu przyjezdzac, jest milo, rodzinnie, niezobowiazujaco, troche rozmow, wspolnych zakupow ... Zeby jeszcze ten kotnakt na odleglosc ciutke lepiej funkcjinowal, bo tego, plotek, porozmawiania, zwierzenia sie mi brakuje nieraz i nie dwa, nawet jesli mam tez dziewczyny na miejscu, Niamke, Anitke, Kaske i inne, Martunie na odleglosc, mamuski wroclawskie i mamuski miedzynarodowe z tatuskiem, pare znajomych fejsowo-mailowych, ale i Alinke chcialabym miec nieco czesciej... No ale pogadalysmy troche, choc nam sie teraz pory dobowe rozmywaja, ona wczesniej wstaje, ja rano ledwie oczy moge otworzyc, ona pada wieczorem, ja moge siedziec... Bylysmy dzis na babskich zakupach, fajne to bylo, Alicja z Dawidkiem sie bawili w domu a Natala dzielnie nam towarzyszyla...

Ostatnie godziny w Ojczyznie tym razem, torba prawie zapieta, nie wiem jak ja w niej zmiescilam jeszcze wiecej niz w Legnicy, a Tesc we mnie juz wtedy nie wierzyl... Nie wiem tez, jak my ja podniesiemy i pociegniemy, ale zawsze mozna liczyc na to,ze szwedzcy mezczyzni widzac biedna kobietke z synkiem ledwie wyrosnietym dygajaca takie torbiszcze poczuja rycerkowsc i pomoga jak w czwartek polscy... Kiedy znowu w kraju? A kto to wie... Radek poki co ma przedluzone praktyki, bo facet, ktory go na praktyki z urzedu Pracy chcial wziac pojechal na urlop... moze tydzien dluzej, moze dwa, z jednej strony fajnie, z drugiej dalej nic nie wiemy... Byle do wiosny, mam nadzieje,ze snieg juz w Kramfors praaawie stopnial, podobno plynie z kazdym dniem. jesli TO jest typowa zima w Szwecji, to jest OK!!! Jutro start z lotniska w Gdansku 11.45, ladowanie na Skavsta 13.00, ok. 20 bedziemy w Svall i wpadniemy w mam nadzieje stesknione ramiona mensza i taty... <3<3<3

sobota, 10 marca 2012, zapiski_szwedzkie
Tagi: Polska zakupy

Polecane wpisy

Komentarze
2012/03/12 21:21:06
a nie martwisz się o nadbagaż? Jakoś nie wspominasz, czyżby samoloty do Szwecji nie miały limitu? uwielbiam zakupy książkowe w kraju i grzebanie na półkach, pomijając, ze wiem dokładnie co chcę.
-
2012/03/13 13:06:38
W Wizzair ma sie bagaz odreczny do 10kg na osobe i mozna dokupic dodatkowo torbe nadawana na bagaz do 32kg. I mielismy plecaki oba po prawie 10kg a torba po wyrzuceniu kanapek, jablek i malych przenosinach do plecakow miala 31,9kg hehe... Wiecej niz 32kg nie przyjmuja po prostu, bo wg ustalen jakby Panowie pakujacy bagaz sie przedzwigneli to oni by odpowiadali za szkody. Czyli te 32kg to max maxow... Ja zwykle grzebie po polkch wirtualnych i ksiazki juz czekaja zamowione w jakims merlinie, gandalfie albo przez znajomego z www.DzieckowCentrum.pl ale tym razem troche ksiazek dla Dawida o historii i geografii Polski szukalismy na zywo, bo zalezalo nam,zeby to bylo napisane ani nie jezykiem dla dzieci ani dla doroslych tylko cos pomiedzy...
-
2012/03/18 16:18:02
Bardzo to rozczulajace. Powodzenia
-
2012/03/18 17:06:24
Dziekuje :-)
-
Gość: Kasia, *.226.39.148.elgrom.eu.org
2012/04/10 13:03:11
Ciekawe co się u Was dzieje ;) pozdrawiam stała czytelniczka :)
-
2012/04/10 18:12:14
O maaaamo, mam stala czytelniczke, naprawde??? Obiecuje napisac pare slow, choc generalnie wiele nie slychac, ale najwczesniej w czwartek bo zarobotana jestem troszke po godzinach...