KLUB POLKI NA OBCZYŹNIE
++++++++++++++++++++++++++++
++++++++++++++++++++++++++++ ++++++++++++++++++++++++++++ free counters ++++++++++++++++++++++++++++
++++++++++++++++++++++++++++
ZAPISKI O NASZYM WSPÓLNYM ŻYCIU NA DOBROWOLNEJ EMIGRACJI W SZWECJI...
Blog > Komentarze do wpisu

Smutek z Plotkara Polki odwiedzaja - Szwecja etap 1, Norrland, Ångermanland i Höga Kusten.

Klub Polki na Obczyznie jest juz Wam znany z moich wczesniejszych wpisow m.in. TOP 5 MOICH MIEJSC W SZWECJI, WPISU BAJKOWEGO czy tez REFLEKSJI EMIGRANTA. Teraz moje zdolne i piekne kolezanki- emigrantki przez cale wakacje zajmuja sie kolejnym fascynujacym projektem blogowym, mianowicie tym razem zapraszaja mnie, Was i innych internautow do poznawania UKOCHANYCH ZAKATKOW POLSKI - wiecej w linku.

Tymczasem w tle wszystkich naszych krotszych projektow trwa cos dluzszego, rownie - jesli nie bardziej - ciekawego i kreatywnego. Mianowicie PODROZ MUCHY PLOTKARY I MISIA SMUTKA.

O co chodzi, zapytacie. Dwie szydelkowe, kolorowe lalki podrozuja juz od kilku miesiecy pomiedzy rozsianymi po calym swiecie czlonkiniami naszego Klubu. Ich MAMUSIA czule je wydziergala, pokazala im pierwsze miejsca ne ich drodze, RZYM a potem rada-nierada wypuscila w szeroki swiat. Ojcem, ktory je wymyslil, narysowal i planuje ozywic w projekcie filmowym jest wspanialy Animator i Rysownik p. Zbigniew Stanislawski. W planach jest nakrecenie animacji pt. Planeta Wyobrazni i wlasnie podsypiajacy Misiek Smutek i rozgadana Mucha Plotkara maja byc tegoz filmu bohaterami. Chcielismy wiec pomoc p. Zbyszkowi w rozpropagowaniu postaci i idei filmu, a kto wie, moze i w jego powstaniu?

Przed p. Zbigniewem daleka droga zanim film powstanie. A przed nami a raczej naszymi lalkami dluuuga droga do pokonania, lacznie ponad 96000km. Wiec ruszajmy ;)

Czekalam na moich gosci niecierpliwie, zanim w koncu dotarli do mnie zwiedzili spory kawalek Wloch, oprocz RZYMU zwiedzili PERUGIE, GENUE, DOLINE AOSTY, MEDIOLAN i VICENZE. Byli jeszcze na SLOWENII, potem Smutek i Plotkara odwiedzily CYPR, z predkoscia blyskawicy przeniosly sie do TURCJI by stamtad powedrowac do BULGARII.

Nagle okazalo sie, ze TAAAAK teraz moja kolej. Poczta tym razem zadzialala z szybkoscia Blyskawicy i moi goscie wyladowali w Kramfors w pewien niestety pochmurny, choc lipcowy poniedzialek.

I zaraz dali znak zycia:

DZIEN 1

***Halo, halo...
*STOP* Czy ktoś mnie slyszy?
*STOP* Tu Mucha Plotkara i ten no. MARUDA!!! Znaczy się PŁACZEK...
*STOP* Khem khem moja miła Muszko zaraz Cię walnę w uszko!
*STOP* Oj noooo... Smutek nooo...
*STOP* Wywiało nas na jakąś Północ
*STOP* Malwina obiecywała upały a tu d...a znaczy się deszcz!!!
*STOP*Póki co jakaś laska Agnieszka co udaje, że jednak jest lato, haha, zabrała nas do pracy.
*STOP* Dr.A albo ARA ją podobno zwą bo na jej nazwisku języki sobie łamią a z imienia jakaś im Anjeska, Agnierzska czy inna pokraka wychodzi.
*STOP* Aaaa i jeszcze ma pseudo BLIXTEN. Bo taka szybka jest jak błyskawica. Podobno...
*STOP* Oby to nie oznaczało burz z piorunami bo my zwiedzać chcemy a potem wracać na południe bliżej cywilizacji - podobno następny przystanek w Sztokholmie u Pauliny???
*STOP* PS. Tylko ja nie wiem czy mam brać to do siebie, że ONA jest PSYCHIATRĄ??? Ty... Marr... znaczy się Smutek... a moze ktoś tu pije do tej rakijki??? aaaa nie leczy uzależnień? To może da się coś napić????
*STOP* Over cisza w eterze bo p. Doktor pracuje.
*STOP* A my zaklinamy pogodę. Byeeeeee... cooo??? A. Mówi że nie bye ale hejdo... aaa nie hejdå... jakie dziwne a z kółeczkiem... haha jak? Święte? A ä i ö rogate????
*STOP* (Odezwiemy się po zwiedzaniu, baaaaaj).

 

Smutek i Plotkara odwiedzili mnie w pracy.

W czasie lunchu nawet wyszlo slonce, dajac nadzieje za mile popoludnie.

Pokazalam moim gosciom dom i ogrod.


Chyba im sie spodobalo, bo choc przerwa lunchowa sie konczyla, im ani w smak bylo wracac do poradni.


Na szczescie kazdy dzien pracy w koncu sie konczy. Moglismy w koncu pojechac do domu. Niestety pogoda splatala nam figla i sie zbzila... Ja jednak nie mialam wyjscia, spalac kalorie trzeba... W planach byl ok. 6km spacer. Najpierw, myslac, ze nieuchronnie musza isc ze mna, Smutek juz myslal, ze dostanie zawalu a Plotkara najbardziej bala sie, ze umoczy skrzydelka.

W koncu jednak ulitowalam sie i pozwolilam moim gosciom odpoczac i zadomowic sie w moim polsko-szwedzkim domu podczas mojej przechadzki.

A potem zaprosilam na cos do jedzenia i picia.

 No tak... naobiecywalam im piekne, prawie biale noce... a tu tak sie zanioslo, ze noc byla prawie czarna pierwszego dnia. O temperaturze w okolicach 10st wole nie wspominac...

Najwyzszy czas bylo sie polozyc, wciaz liczylismy na to, ze wtorek zaoferuje nam lepsza pogode.

 

DZIEN 2

*** HALOOOOO...
Tu szwedzkie radio Wolna Plotkara.
*STOP*
Jak wiecie jesteśmy na głębokiej Północy Europy (choć nasza gospodyni Agnieszka twierdzi, że do koła podbiegunowego jest 600km - Szwedzi mówią, że 60 mil, przyjemniaczki... dzięki temu do najbliższego większego miasta mają 10mil a nie 100km... Nooo już, już Smutku, koniec dygresji)
*STOP*
Wracając do Północy nasza opiekunka twierdzi, że słońce zachodzi tu teraz na krótko i w nocy nie jest ciemno od połowy maja do końca lipca.
*STOP*
Musimy jej wierzyć na słowo bo po całkiem przyzwoitej pogodzie w porze lunchowej popołudniu deszcz pokrzyżował nam plany tak wycieczki jak i spokojnego jasnego wieczoru.
*STOP*
Prognozy na dziś są różne. Jedne mówią, że będzie padać inne, że nie. I bądź tu mądry... ale ani ja ani nawet Smutek nie tracimy nadziei (póki co), że jeszcze coś więcej tu zobaczymy.
*STOP*



Wtorek uratowal pobyt Smutka i Plotkary. 

Co prawda chmury byly, ale prawie nie padalo, dalo sie wiec pojechac na mala wycieczke.

Rach ciach, zaraz po pracy, wspoczylismy do samochodu u boku naszego najwspanialszego kierowcy i w droge...

Najpierw MOST SANDÖBRON - Wyspy Piaskowej, o ktorym wspominalam Wam w Bajce o Björnie.

Potem zatrzymalismy sie nad rzeka a wlasciwie nad szwedzkim szerokim fiordem ÅNGERMANÄLVEN,  ktorym pelnomorskie statki wplywaja az 10km za Kramfors do fabryki papieru i stolarni. A stamtad widac juz bylo kolejny cel naszej podrozy...

 

Po chwili zblizalismy sie juz do HÖGA KUSTEN BRON - Mostu wysokiego wybrzeza, o ktorym wiecej przeczytacie w TYM wpisie.

 

Widok na most i szeroko rozlewajace sie ujscie rzeki zapiera dech w piersiach niezaleznie od pory roku. I na moich gosciach zrobil wrazenie...

Smutek i Plotkara chetnie zostaliby w Hotelu z takim widokiem, albo wzieliby przyklad ze Szwedow wakacjujacych sie na parkingu w rzadkiem ustawionych kamperach... A tu trzeba bylo jechac...

Przejazd przez Most prawie przyprawil Smutka o atak paniki a Plotkarze nie zamykala sie buzia.

Po ok. pol godziny bylismy nad morzem, zwanym tu Zatoka Botnicka, w rezerwacie przyrody SMITTINGEN

Chyba w tym miejscu lekko zachmurzne niebo robi nawet wieksze wrazenie na moich gosciach niz czysty blekit...

W drodze powrotnej wyszlo slonce, moi Nowi Przyjaciele nie oparli sie pokusie malej relaksujacej drzemki na balkonie.

A dzieki bezchmurnej nocy mieli okazje doswiadczyc jak jasno jest w Ångermanland o tej porze roku. Zdjecie zrobione ok polnocy ;)

Srodowy poranej mamil pieknym sloncem i ciepelkiem. Ale juz po 10 zachmurzylo sie i zgadniiiijcie. Taaa.. spadl deszcz. Ze smutkiem musialam zrezygnowac z planow pokazania moim gosciom TOP 1 moich ulubionych miejsc, ROTSIDAN...

Zamiast tych przyjemnosci, musialam wykupic im podroz z POSTEN NORD do kolejnej Klubowiczki Pauliny. W koncu ich szwedzka podroz dopiero sie rozpoczela... Szkoda, ze pobyt u mnie trwal tylko 2 dni...

Plotkara juz ze sztokholmu wciaz nadawala jak rasowa reporterka...

***STOP*Tu Plotkara - radiowa reporterka stulecia *STOP* Jestesmy juz u Pauliny ale nie sadzcie, ze deszcz calkie zabral nam przyjemnosc pobytu w Norrland *STOP* We wtorek byla przerwa w 3dniowym potopie i udalo nam sie zobaczyc male-co-nieco *STOP* Powiem Wam... calkiem calkiem, chyba uwierze Agnieszce, ze to piekny kawalek przyrody. *STOP* Wypatrujcie wkrotce obszerniejszej relacji na blogu ... ***

Nooo z tym wkrotce jak widzicie troche mi zeszlo, ale OTO jeeeeeeest...

Kilka fotek sytuacyjnych...

To byly mimo wszystko udane dni. A jak Wam sie podobaja Smutek i Plotkara noooo i moje okolice? Kto przyjezdza na wycieczke do Norrland????

Jesli nasza akcja Wam sie podoba i chcecie ja sledzic i dowiedziec sie wiecej o filmie i postaciach oraz ich Tworcy zajrzyjcie TUTAJ.

Mamy fanpejdz, Instagram, Twitter i w ogole, pelna profeska ;) nooo prawie, ale staramy sie...

 

A poki co pozdrawiamy, Agnieszka, Plotkara i Smutek ;))))))

czwartek, 30 lipca 2015, zapiski_szwedzkie

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Maskonur, *.dynamic.chello.pl
2015/07/31 06:49:28
Pięknie u Ciebie, ale już Ci to mówiłam poprzez FB :) Coraz bardziej się przekonujemy do tych okolic i pewnie za pewien czas je nawiedzimy :)
Uściski!
-
2015/07/31 10:45:58
Niezmiennie zapraszam :) przynajmniej tak dlugo jak tu na Polnocy mieszkam :)