O autorze
KLUB POLKI NA OBCZYŹNIE
++++++++++++++++++++++++++++
++++++++++++++++++++++++++++ ++++++++++++++++++++++++++++ free counters ++++++++++++++++++++++++++++
++++++++++++++++++++++++++++
ZAPISKI O NASZYM WSPÓLNYM ŻYCIU NA DOBROWOLNEJ EMIGRACJI W SZWECJI...
wtorek, 22 lutego 2011

I powiedzcie mi ze nie...

Wlasnie wykonalam prace umyslowa godna co najmniej Nobla bo zatkanym katarem nosem i obolalym gardlem przeprowadzilam 2 rozmowy telefoniczne w imieniu mojego meza, pierwsza z urzedem odpowiadajacym za egzaminy na prawo jazdy i druga z urzedem ds. prawo jazdy ogolnie.

Co mnie sklonilo do tego daleko idacego poswiecenia zapytacie? Co zesz moglo mnie oderwac pod pasjonujacego zajecia pisania pracy zaliczeniowej na konczacy sie juz za 1,5 miesiaca kurs psychoterapii, dla nieswiadomych oczywiscie kurs i zaliczenie odbywa sie po szwedzku rowniez, ale tam przynajmniej dzis strun glosowych nie musialam wysilac a ino yntelekt i pare zwojow mozgu odpowiedzialnych za tlumaczenie...

No wiec sklonila mnie nieslabnaca milosc do mojego meza, ktory mnie o to poprosil, bo jednak mi latwiej sie dogadac i watpliwosc wyjasnic... A watpliwosci pojawily sie w chwili, kiedy pani przepraszam za wyrazenie biurwa, znaczy sie dziewczynka biurowa w szkole jazdy chciala Radka zglosic do egzaminu teoretycznego na prawo jazdy kat C. Bo sie to robi, jak wiekszosc rzeczy w tym kraju zdalnie, w systemie dostarczonym przez rzeczony powyzej urzad. A tenci program niestety nie chcial uznac,ze polskie prawko B jest prawkiem B obowiazujacym w Szwecji...

Zgodnie z wciaz z reszta obecna na stronie informacja jesli ma sie prawo jazdy kat B z innego kraju EU lub strefu Schengen mozna go uzywac w Szwecji bez problemow jak dlugo sie chce i jak dlugo to prawo jazdy jest wazne w kraju wydania czyli akurat w naszym przypadku bez ograniczen czasowych... Dzis przy okazji dzwonienia uslyszalam,ze podobniez weszla jakas nowa zasada i od 1 grudnia Ci co so na stale osiedleni w Szwecji MUSZA zmienic prawo jazdy na szwedzkie po roku przebywania tutaj...To by bylo na tyle nt ulatwien zwiazanych z UE...

Ale najciekawsze jest to,ze poza tym zeby moc zdawac na prawo jazdy C trzeba miec szedzkie prawo jazdy B... Oczywiscie nie ma formalnych przeszkod o wystapienie i uznanie polskiego prawo jazdy... tyle ze poniewaz szwedzki urzad nie ma dostepu do polskiego rejestru, wysyla zapytania, a odpowiedz na nie idzie roznie dlugo i co za tym idzie czas zalatwiania sprawy jest blizej nieokreslony. I status mojego meza w jego szkole przez najblizestygodnie rowniez jest nieokreslony, bo jego koledzy z tymi wlasciwymi prawkami czyli szwedzkimi beda zdawac egzamin teoretyczny juz w nastepny piatek, praktyczny pewnie za nastepne pare tygodni, moze jeszcze zdaza zdac i egzaminy na kategorie CE a moj maz bedzie czekal az sobie urzedy miedzy soba sprawy pozalatwiaja, nie mogac nic zrobic,zeby to przyspieszyc.

A wszystko dzieki temu, ze nikt nie raczyl nas o tym poinformowac we wrzesniu, kiedy byl na pierwszym szkoleniu ani od poczatku stycznia kiedy w koncu zaczal wlasciwe szkolenie...Pewnie jak zwykle to MY powinnismy to wiedziec i sprawdzic prawda???

Grrrrrrrrrrrrrr... :-( I jak sie nie wsciekac? Oczywiscie nie ma na kogo zrzucic winy i dzis chyba nawet nie mam na to sily, tylko bezsilnosc mnie ogarnia...

W domu w tej sytuacji na szczescie cicho i spokojnie, rodzinke milo bylo goscic, ale tez i milo odzyskac caly dom tylko dla siebie. A za poltora tygodnia i tak my z kolei z Dawidem wybywamy do Polski na tydzien, sami bo Radek MIAL ZDAWAC EGZAMINY i BYC ZAJETY!!!

FY FAAAAANN i QRWAAAAAAAAAAAAA...mac...

14:38, zapiski_szwedzkie
Link Komentarze (4) »
środa, 09 lutego 2011

Bujalismy sie bujalismy od praktycznie juz bedzie dobrych 6 lat od logopedy do pedagoga, cwiczylismy z Dawidem, mielismy opinie z poradni pedagogicznej ze ma trudnosci z pisaniem i czytaniem i jest w strefie zagrozenia dysleksja... Radka brat ma prawdopodobnie podobne trudnosci, co do mojego brata glowy sobie nie dam uciac, ale jak by sie popatrzylo na jego nauke, problemy w szkole, pismo - mozna miec tez spore podejrzenia w kierunku dysleksji...

Od dzis mamy opinie pedagoga ze szkoly z juz potwierdzona testami diagnoza dysleksja.

Dawid ma dobra pamiec wzrokowa i tym sobie kompensuje swoje trudnosci przynajmniej narazie na poziomie podstawowki. Czytajac pamieta wczesniej widziane wyrazy i dlatego w prostszych tekstach nie ma trudnosci z nadazeniem i dobra wymowa. Pokazuje sie to dopiero przy nonsensownych slowach... Stad tak duzo czasu zeszlo mu na nauce wymowy i rozrozniania szwedzkich samoglosek i w dalszym ciagu jest w tym bardzo niepewny...

Ale jest duktig, czyli zdolny, chetny, pracowity (hmmm... no nie wiem :-P), zadny wiedzy, poszukujacy i wspolpracujacy. Jesli to nam sie uda zachowac w kolejnych latach jest spora szansa ze z pewna pomoca nie bedzie odstawal od rowiesnikow.Potrzebujemy pracowac z jego motywacja, tak by dysleksja nie stala sie wytlumaczeniem i wymowka ale wlasnie sila napedzajaca do dazenia do celu...

Na pewno potrzebuje wiecej czasu na wykonanie pewnych polecen, musi nauczyc sie kompensowac te funkcje ktore odstaja troszke od normy tymi ktore ma dobrze rozwiniete czyli to co uslyszy wspierac notatkami... No i ćwiczyć i drobna motorykę w ręce i grubą motorykę, koordynację, postawę itp...

Ja w sumie ciesze sie,ze mamy ta szczegolowa opinie. Slowo dysleksja jest w niej wymienione, ale przede wszystkim mamy opis funkcji, co dziala dobrze, z czym sa trudnosci i jak trzeba pracowac dalej plus mamy wsparcie w szkole od pedagoga i pedagoga mowy a poza tym sporadyczny ale staly kontakt z logopeda...

Bedzie dobrze prawda? No ba, ofkors... Musimy sie teraz tylko wyspecjalizowac w kolejnej dziedzinie ;-) i wspomoc tego mojego ancymonka...