O autorze
KLUB POLKI NA OBCZYŹNIE
++++++++++++++++++++++++++++
++++++++++++++++++++++++++++ ++++++++++++++++++++++++++++ free counters ++++++++++++++++++++++++++++
++++++++++++++++++++++++++++
ZAPISKI O NASZYM WSPÓLNYM ŻYCIU NA DOBROWOLNEJ EMIGRACJI W SZWECJI...
czwartek, 06 listopada 2014

Ja chce, jaaaaa, mnie dajcie, mnie... Przeciez jestem mega wypoczata no to co mi tam, mozna mi dowalic, nieeee... Za kare!!!

Wakacje na Gran Canaria byly boskie. Nie zgrzesze ani jednym slowem skargi na nie... Slonce, ciepelko, grzanie kosci, lapanie opalenizny. Mega przyjemnie. Jest to swietny sposob na spedzenie ferii jesiennych, zatwierdzone, sprawdzone, przyklepane.. a kiedy my plawilismy sie w slonku, do Szwecji przyszlo przedzimie... Nie chcialo sie wracac. Ooooooj nie chcialo.

Bo sie poza tym, jak bardzo pogoda nie sprzyja wiedzialo troszeczke co sie bedzie dzialo w pracy... No ale sie ogromu kryzysu nie przewidzialo. A skadzesz kryzysik? Hmmm a mooooze stad,ze z 4 stalych lekarzy na 3 jednostki i 1 tzw. sztafeta w poprzednim tygodniu wolne mialo... 80% obsady??? Taaaa dokladnie 4 na 5 lekarzy. Niezle planowanie...

A jedyny staly byl na placu boju wspierany przez na "gwalt" sprowadzona sztafeciarska Greczynke, niezorientowana w systemie dokumentacji, pacjentach i organizacji jednostki. Dla nowej chwilowej sily lekarskiej nie byl to latwy kawalek chleba, oj nie. Wiec w sumie nic dziwnego,ze w koncu odmowila wspolpracy. No i kto mogl uratowac sytuacje??? Nooo chyba jedyny staly punkt na widnokrecie... wsciekly na maxa, zeby nie powiedziec wqrwiony... NA SZCZESCIE nie na mnie. Ale tak czy siak wymarzony powrot po sielskich, rajskich wakacjach.

A to przeciez nie tak mialo byc. Wiedzialam,ze jak zwykle bede miala zaleglosci skumulowane, zwolnienia, skierowania, problemy do rozwiazania. Na to sobie odbukowalam pol dzionka na administracje,zeby sie ogrzebac. Nie,zebym,ze wszystkim zdazyla, ale najgorsze byloby za mna. Ale w nadbagazu mam 3 wypisy do podyktowania dla pacjentow, ktorych moje wakacyjne oczy nie widzialy... i  jutro mam zasadniczo 4 mniej lub bardziej ostrych pacjentow... zamiast 1 ostrego i max 2-3 planowacych. BOMBIASTY piatek bedzie.

Nie zapominajmy ze od srody do poniedzialku rano dyzurek pod telefonem, narazie spokojny tfutfu, ale nie zapeszajmy...

Ech... az sie chce znowu zaczac planowac wakacje... BUUUUUUUUUUUUUU...

Tagi: praca wakacje
22:22, zapiski_szwedzkie , Pracowe rozwazania
Link Komentarze (9) »