O autorze
KLUB POLKI NA OBCZYŹNIE
++++++++++++++++++++++++++++
++++++++++++++++++++++++++++ ++++++++++++++++++++++++++++ free counters ++++++++++++++++++++++++++++
++++++++++++++++++++++++++++
ZAPISKI O NASZYM WSPÓLNYM ŻYCIU NA DOBROWOLNEJ EMIGRACJI W SZWECJI...
niedziela, 15 marca 2009
Primo po pierwsze to za 3,5 tyg jedziemy do Polski na Swieta Wielkanocne.

Decyzja byla w zasadzie dosc spontaniczna,najpierw sie zastanawialismy na wyprawieniem sie w ten aktualny weekend na urodziny Alicji do Bydgoszczy,ale jednak nie zdecydowalismy sie i jakos tak wtedy zaczelam sprawdzac i zastanawiac sie powoli coby tu na swieta robic.

Najpierw nie mielismy w ogole w zamiarze jechac teraz do Legnicy bo w koncu i w czerwcu tam bedziemy z racji Dawida Komunii , ale stwierdzilismy,
ze w domu siedziec nie chcemy, zwlaszcza,ze znajomi i Niamki i Orzelki jada do Polski wiec nie byloby nawet z kim sobie poswietowac w polskim gronie, w zimie nie ma jeszcze zbyt wielkiej atrakcji dla nas gdzies jezdzic tu bo na zwiedzanie pogoda jeszcze kiepska a na nartach nie jezdzimy,wiec sprawdzilam bilety lotnicze Ryanaira ze Skavsty do Wroclawia i wyszlo mi,ze nie sa az takie drogie jak sie spodziewalam.

Oczywiscie jak doszlo za bagaz i reszta oplat to wyszlo w sumie 2500 koron czyli ok 1000zl,ale na 3 osoby no i jednak w okolicy swiatecznej to i tak znosnie.

Takze lecimy 8go kwietnia w srode popoludniu,po 18 jestesmy we Wrocku a w nastepna srode 15go przed 18 wylatujemy spowrotem.Dawid ma caly tydzien po swietach wolne,ferie,
wiec akurat wiele szkoly nie straci,raptem 2 dni bo u nas piatek juz tez wolny... Ja w pracy pt i pn mam tez labe,wiec urlopu potrzebne mi bedzie tylko 6 dni bo juz potem mialam sie zamiar pobyczyc do konca tygodnia w domu.Ale ostatecznie doszlismy do wniosku,ze jak juz bedziemy kolo Sztokholmu to szkoda wracac od razu do domu.Zabukowalismy wiec sobie pokoj w hostelu w samym Starym Miescie i przeznaczymy czw i pt na poznawanie naszej nowej stolicy.Mam tylko nadzieje,ze pogoda dopisze w miare, tam juz powinna byc wtedy wiosna prawie taka jak w Polsce...

 Mobilni w Legnicy nie bedziemy za bardzo,bo do dyspozycji bedzie tylko Matiz tesciow o ile jest na chodzie...No ale tez i zadnych zakupow nie mozemy wiekszych robic bo sa limity ciazaru bagazu a nawet nie wiem na ile scisle sie ich Ryanair trzyma???

Mamy zamiar przy okazji oczywiscie zalatwic pare spraw,odwiedzic restauracje i moze wstepnie ugadac menu,podejsc do ksiedza sie przypomniec, zobaczyc czy alba jest gotowa i ja ewentualnie odebrac, kupic Dawidowi jakies spodnie ladniejsze i koszule pod albe itp. Mamy tez w zamiarze kupic w Polsce nowego malego laptopa takiego 10calowego,Samsunga i osprzet do niego czyli dodatkowa pamiec,zewnetrzny naped i torbe.

Takze ze wzgledow praktyczno-organizacyjno-przedkomunijnych nawet nam sie ten krotki pobyt przyda ;-)

Primo po drugie we wtorek 17go idziemy obejrzec jeden dom , troche w sumie drogi bo 800tys koron i ogrzewanie do zrobienia bo jest tylko na prad, a to kolejne 200tys jak nie wiecej ale za patrzenie sie nie
placi ;-) poki co... wiec chcemy zobaczyc czy nam sie spodoba na zywo.

W poniedzialek bede w banku sie dowiadywala czy z matka samotnie harujaca na rodzine beda chcieli gadac o pozyczce ;-) w ogole i jakiego rzedu raty bylyby potem do splacania...

A tu sa fotki tego domku http://www.maklarhuset.se/ViewObjekt.aspx?objektid=476046&view=Images jakby Wam sie nudzilo ;-) przy okazji niedzieli...

I po trzecie primo to mi tu wszem i wobec wszyscy trabia o wiosnie,jakis krokusach i zonkilach a ja sie najwyzej moge pochwalic tym,ze moze ze 2 cm sniegu stopnialy...
Ale w sobote bylo naprawde czuc wiosne w powietrzu,pierwszy raz tez szlam na spacerku bez czapki,rekawic i nawet kurtke zdjelam,tylko ze mialam 2 bluzy i golfik pod nia ;-) ale grzalo niemilosiernie i pogoda byla idealna na stok ;-) z czego wiele osob korzystalo,jak widzielismy z oddali...My moze za rok... Zdjecia wrzucilam do albumu zalegle,wiec zapraszam do popatrzenia.
..

Co do koncertu sprzed tygodnia to oglosili juz ze przyjada 4 maja,takze niezgorzej,tylko,
ze trzeba bedzie 2
dni urlopu brac bo to poniedzialek bo dluzszym weekendzie a potem we wtorek trzeba bardzo odespac.No i z zostawieniem Dawida wiekszy klopot bo go Orzelki beda musialy w poniedzialek odebrac ze szkoly a pewnie i we wtorek z rana odwiezc bo nie wiem o ktorej dojedziemy do domu...

Wiecie,ze Rudy zniknal nam na cala noc z pt na sb? Dawid znalazl go jak wrocilismy wczoraj ze spaceru i zostal sobie chwile na dworze, Dawid,nie Rady ofkors. Kot bedac w piatek na spacerze wlazl do takiego pomieszczenia gdzie dozorca trzyma swoje graty typu lopata do odsniezania i do ktorego my nie mamy klucza i pewnie sie schowal gdzies tam,bo dozorca zamknal i go nie zauwazyl...No i stalo tam kocicho i zalosnie miauczalo pod drzwiami...Zadzwoni
lam, ktos podjechal z Krambo,kto ma w weekend dyzur taki uslugowo-zgloszeniowy i go wypuscil,ciekawe czy i ile mi za ta usluge policza...

Powiem Wam,ze ostatnimi czasy nie mialam za wiele cieplych uczuc do kota,wlasnie mi siersciuch pogryzl drugi stroj kapielowy, tak ze podobnie jak pierwszy w grudniu byl do wyrzucenia...Ma Radek troche racji,ze to nie kot a
szkodnik,ale i tak nie mialabym serca go oddac czy cos mu zrobic,choc juz w srode mi cisnienie skoczylo , grrr... No ale znalazl sie,wiec teraz trzeba jeszcze pomyslec kto sie nim zajmie jak my pojedziemy na ten tydzien do Polski bo Orzelki chyba tez leca na swieta...

No i to juz koniec krotkiego opowiadanka.
Milej niedzielki :-)

11:59, zapiski_szwedzkie
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 09 marca 2009

No to mnie tu rowny miesiac nie bylo.

Sumienie swedzialo,a owszem,ale jakos je zagluszalam 1000 spraw do zalatwienia.

Pogodowo dzis wyglada u nas dokladnie jak przed miesiacem,haldy sniegu lekko nadtopione zebem tygodniowej dodatniej temperatury dzis odzyskaly poprzedni stan... Takze u nas wiosna jeszcze spi,wredziocha, przystanej Alaska RULEZ...

W piatek po paru rozmowach z naszym szefem,ktore mi cisnienie skutecznie podniosly bo okazalo sie,ze pyta nas co chcemy negocjowac a potem mowi,ze niczego czego chcemy negocjowac zmienic sie nie da...no wiec w piatek spotalysmy sie z szefem personalnym w obstawie 2 pan z dzialu personalnego.Na naszej stronie boiska byla Lisbet,nasza opiekunka specjalizacji i teoretycznie soadl tez nadmieniony powyzej szef...ale zwolennicy byli jednak w obozie niby wroga.Okazalo,ze ze informacja,ktora Lisbet przez telefon uzyskala w SocialStyrelsen czyli organie nadzorujacym przebieg specjalizacji miedzy innymi,ze staz pracy/specjalizacji odbyty w innym okraju ocenia perytorycznie opiekun spejalizacji a nie jakas mityczna komisja w SS i ze w zasadzie czasowo przyjmuje sie staz pracy za rownoznaczny z odbytym w innym kraju EU, byla dla dzialu personalnego wystawrczajaca,zeby Asi uznac pol roku na neuronach plus te 6 miesiecy tutaj i dac pensj jak po roku specjalizacji a mnie uznac 2 lata na psychiatrii i pol roku tutaj i pensje dac taka ,jaka maja inni ST w polowie specki...Takze Lars musial polozyc uszy po sobie.On nie zrobil nic absolutnie , zebysmy ugraly na naszych negocjacjach pensyjnych jedynie zorganizowal to spotkanie co obrocilo sie na nasza korzysc ;-) Moze i rzeczywiscie nie lezalo to w jego gestii,ale to jemu jako szefowi psychiatrii powinno zalezc,zeby 2 sprowadzonych za spora kase lekarzy zostalo u niego,zrobilo specke i za pare lat pociagnelo te 2 przychodnie jak stara gwardia odejdzie na emeryture...

Poza tym przy tym okazalo sie na spotkaniu,ze beda tez zwiekszac o 1000sek pensje poczatkowa wiec w sumi dostalam ponad 3tys wiecej niz wyjsciowo byla mowa,takze dodatkowe prawie 10% podwyzki JUPII :-)Bedzie na wacikowe dla meza,poki nie zacznie pracowac...

Okazalo sie tez,ze Lars,ktory chcial chyba na forum publikum uzyskac poparcie choc w jakiejs kwestii i usilowal nas przekonac ze 2 h na nauke w czasie pracy tygodniowo to wystarczajaca ( bo jak bedziemy mialy 4 h to bedziemy sie obijac a jak 2 to na pewno wykorzystamy je na nauke... ) spotkal sie z poparciem szefa personalnego... dla nas bo ten stwierdzil ze wiekszosc ST z ktorymi mial kontakt podnosila kwestie niedostatku czasu na nauke i tego,ze jesli nie maja tego wpisanego w rozklad tygodnia na stale konczy sie to tym,ze nie dostaja tego wogole... No ale to byl zasadniczo oboczny temat i dalej bedziemy w tej kwestii walczyc juz same...Ale milo wiedziec,ze szef ktory chcial cos ugrac podnoszac ten temat w niewlasciwym miejscu i czasie dostal po nosie od tych,od ktorych sie spodziwal poparcia...

Dalej jak wiedza wszyscy rasowi socjalisci i komunisci byla niedziela i Dzien Kobiet.Moj monsz nieszczegolnie go obchodzi,ale pocieszalam sie,ze tym razem sama sobie zrobilam super prezent, bo tegoz dnia w Sztokholmie mielismy byc na koncercie kultowego zespolu METALLICA...

 

Zazdroscicie??????

Zapewniam Was ze nie macie czego zazdroscic... :znudzony: :zalamany: :mur:

7h autem w jedna strone w znakomitych humorach,potem 3 h szwendania sie,zeb nie czekac pod hala w drobnm siapiacym deszczu,potem godzina na hali (w tym czasie 4 koszulki,2 zawieszki i picie), lekki nerwy,z opozniaja support...
a potem 3/4 zespolu na scenie plus przedstawiciel organizatora i...

INFORMACJA ze ODWOLALI KONCERT !!!

:cenzura: :cenzura: :cenzura:

Mam nadzieje,ze choroba Jamesa,podobniez problemy zoladkowe,z powodu ktorych trafil do szpitala to bylo cos wiecej niz popularne poimprezowe zjawisko na 3 litery :cisza:

Maja zagrac odwolany koncert w trakcie wiosny,prawdopodobnie w maju.Kosztow jazdy ( w tym powrotne 7 h do 3 w nocy w gesto padajacym sniegu,takich opadow nie bylo od miesiaca,napadalo dobre 10cm przez kilka godzin) ani roznicy w cenie,ktora narzucil posrednik (oryginalne bilety rozeszly sie w 1 godzine i nie bylo szans sie do nich dobrac),jesli termin nam pasowac nie bedzie (a znajac nasze szczescie pewnie wypadnie w okolicy np. Komunii naszego syna) nie zwracaja :( 

Ech,jak pech to pech co...To tyle na dzis,ide lizac rany ... na duszy...

10:45, zapiski_szwedzkie
Link Komentarze (1) »