O autorze
KLUB POLKI NA OBCZYŹNIE
++++++++++++++++++++++++++++
++++++++++++++++++++++++++++ ++++++++++++++++++++++++++++ free counters ++++++++++++++++++++++++++++
++++++++++++++++++++++++++++
ZAPISKI O NASZYM WSPÓLNYM ŻYCIU NA DOBROWOLNEJ EMIGRACJI W SZWECJI...
sobota, 10 marca 2012

Tydzien ponad zlecial nawet nie wiadomo kiedy... Pobyt w Legnicy ja osobiscie uwazam za udany. Spotkalismy sie z jedna i druga Babcia i Dziadkiem, choc oni pewnie chcieliby,zebysmy zostali, najlepiej juz na zawsze,ja ucze sie jednak doceniac,to ze sie widujemy,a jak czlowiek poteskni tym przyjemniej sie zobaczyc... mam nadzieje. Z Dziadkiem moim a Dawida Pradziadkiem tez sie spotkalismy. Moja kochana Babcie Jasie, jej siostre Ciocie Dane, druga moja Babcie Pole i jeszcze kilka osob z Radka przodkow odwiedzilismy na cmentarzu. Smutne to zawsze chwile, tak bardzo mi ich, a zwlaszcza Babci Jasi brakuje.

Drugiej Babci Jasi tez nie ma juz z nami na tym swiecie. Zmarla daleko od wiekszosci czlonkow rodziny, ale mam nadzieje,ze nie calkiem samotna, bo w ostatnim domu opieki miala opiekunki Rosjanki czy Ukrainki, z ktorymi mogla pogadac w swoim rodzimym jezyku. Andrew tez byl blisko niej, jej najmlodszy syn i tez wnuczka, corka drugiego syna Romana. Babci cialo ma zostac skremowane i rozsypane prochy na Hawajach. A Tesciowa ma w planach zamiescic tabliczke z datami urodzenia i smierci na grobie pierwszego meza Babci, tak bysmy mieli symboliczny grob do odwiedzenia.

Andrew moze wybierze sie do Polski poznac rodzine, choc nie wiem czy uda mu sie zjechac akurat z nami. Ale moze, moze przeniesie sie do Ojczyzny, o ile znajdzie tu prace, moze w Warszawie. Fajnie by bylo go poznac. Choc nie wiem, czy odnalazlaby sie w tej polskiej rzeczywistosci... Ale kto wie...

Zakupy uwazam za udane. Wioze sporo ksiazek, gazet, komiksow, slodyczy, kielvasek, no i ciuchow i butow ofkors, hehe... Torbe tez mam nowa, w tamta bym sie 100% nie zmiescila, stara zostala na Wierzbowej.

Udalo mi sie odwiedzic fryzjerke. Zajelo mi to caly dzien prawie, ale nie zaluje. Za jedyne 130zl mam ladny krotki fryz, rudawy z jasnymi pasmami z przodu. Dopiescilam sie kobieco. Odwiedzilam tam tez sklep, ktory w Legnicy mi zlikwidowali, Pretty Girl, tym razem bez zakupow, ale go lubie. I ksiegarnie, gdzie dzieki pomocy Pani udalo mi sie znalezc dokladnie tez ksiazeczki, ktorych szukalam, nie wiedzac czego szukam, historie Polski napisana jezykiem juz nie dla dzieci, ale tez nie dal doroslych, plus ksiazke o znanych Polakach i regionach Polski. Dawid zachwycony, jedynie koniecznosc przeniesienia tychze ksiazek, ofkors wydania w twardej oprawie, nieco mniej go pozytywnie zachwyca.

Czas w Toruniu minal jak zwykle milo... No ja mowie,ze to jest glowny powod, dla ktorego ja lubie tu przyjezdzac, jest milo, rodzinnie, niezobowiazujaco, troche rozmow, wspolnych zakupow ... Zeby jeszcze ten kotnakt na odleglosc ciutke lepiej funkcjinowal, bo tego, plotek, porozmawiania, zwierzenia sie mi brakuje nieraz i nie dwa, nawet jesli mam tez dziewczyny na miejscu, Niamke, Anitke, Kaske i inne, Martunie na odleglosc, mamuski wroclawskie i mamuski miedzynarodowe z tatuskiem, pare znajomych fejsowo-mailowych, ale i Alinke chcialabym miec nieco czesciej... No ale pogadalysmy troche, choc nam sie teraz pory dobowe rozmywaja, ona wczesniej wstaje, ja rano ledwie oczy moge otworzyc, ona pada wieczorem, ja moge siedziec... Bylysmy dzis na babskich zakupach, fajne to bylo, Alicja z Dawidkiem sie bawili w domu a Natala dzielnie nam towarzyszyla...

Ostatnie godziny w Ojczyznie tym razem, torba prawie zapieta, nie wiem jak ja w niej zmiescilam jeszcze wiecej niz w Legnicy, a Tesc we mnie juz wtedy nie wierzyl... Nie wiem tez, jak my ja podniesiemy i pociegniemy, ale zawsze mozna liczyc na to,ze szwedzcy mezczyzni widzac biedna kobietke z synkiem ledwie wyrosnietym dygajaca takie torbiszcze poczuja rycerkowsc i pomoga jak w czwartek polscy... Kiedy znowu w kraju? A kto to wie... Radek poki co ma przedluzone praktyki, bo facet, ktory go na praktyki z urzedu Pracy chcial wziac pojechal na urlop... moze tydzien dluzej, moze dwa, z jednej strony fajnie, z drugiej dalej nic nie wiemy... Byle do wiosny, mam nadzieje,ze snieg juz w Kramfors praaawie stopnial, podobno plynie z kazdym dniem. jesli TO jest typowa zima w Szwecji, to jest OK!!! Jutro start z lotniska w Gdansku 11.45, ladowanie na Skavsta 13.00, ok. 20 bedziemy w Svall i wpadniemy w mam nadzieje stesknione ramiona mensza i taty... <3<3<3

Tagi: Polska zakupy
23:24, zapiski_szwedzkie
Link Komentarze (6) »
niedziela, 04 marca 2012

... czyzby czas byl oglosic koniec panowania zimy??? Nooo nie wiem nie wiem, u nas na polnocy pewnie jeszcze chwile postraszy, choc w zasadzie ostatnie tygodnie naprawde nie mozna sie skarzyc bylo caaaalkiem przyjemnie, w slonku nawet i 10 na plusie, w nocy ledwie ledwie na minusie. prognozy sa ze do tego co sie w ost dniach stopilo ma teraz jeszcze troche dopadac, ale mamy ciiiiiichutka nadzieje,ze to juz takie ostatnie strasznie i podrygi. Taka zima jak w tym roku moglaby byc co rok... Troche mrozu, nie za wiele sniegu. Szkoda,ze z naszej trojki tylko Dawid w tym roku zdazyl pojezdzic na nartach,i to w ostatni weekend i w czwartek i pewnie wiecej juz nie zdazy...

Ze zmiana wygladu blogu na wiosenny ja sie jednak wstrzymam  jeszcze hehe...

Poki co chlone atmosfere jeszcze bardziej wiosenna w Polsce. A mielismy szczescie, nie pada a wczoraj nawet takie slonko bylo,ze spacerekna isiedle byl czysta przyjemnoscia... Od piatku jestesmy, wiec juz 2 dni, minely nawet nie wiem kiedy. Coooz droga to daleka, fakt, ale juz mnie ciagnelo... Nie powiem,ze zaluje, hehe... choc taki przyjazd zawsze troche mi weryfikuje wyobrazenia pozytywne jak to juz w Polsce dobrze jest. No az tak dobrze nie jest, miejscami cos sie zmienia, ale glownie jest jako tako albo byle jak... Ale nie narzekam, bo na krotko jestem i sama nie polepszam bylejakosci podatkami wlasnymi, to juz cicho bede... I na temat korkow w Poznianiu, niewiedzy Pan od sprzedazy biletow, ciagnacego sie remontu na dworcy we Wro, spaceru na dworzec tymczasowy, bo wody blizej nie uswiadczysz, biegu po zdrowie na peron bo podaja go kilka minut przed odjazdem pociagu, kiedy postawiaja go...i takich tam naaaaawet nie wspomne. Nie wiem, jak to EURO nam wyjdzie, ale jak znam umiejetnosci mobilizacji Polakow w obliczu zagrozeniaz zewnatrz uda sie i to jeszcze z przytupem, chocbysmy mieli trawe na zielono w czynie spolecznym odmalowac... Wystarczy popatrzec jak sie Polacy wokol katastrofy kolejowej wspierali, gorzej potem z realizacja wszystkich obietnic...

My sie w kazdym razie do Polskiw czerwcu nie wybieramy... jesli juz to w lipcu... Jesli wogole... W pt Radek konczy praktyki i sie okaze co dalej... jak nic to sie wkurze, bo przez praktyke on siedzi teraz w Kramfors a ja z Dawidem w legnicy, Nie ze nie lubie z synem spedzac czasu, zawsze sobie powaznie pogadamy jak mama z synem powinna, ale jednak wolalalbym w trojke....

Juz nie wspomne,ze jakbysmy razem przyjechali byloby latwiej sie zorganizowac. Chcialabym na przyklad podjechac do mojej fryzjerki ulubionej, ktora mam w Lubinie i to bedzie bez auta taaaaka wyprawa,ze hoho... Moja przyjaciolka Macia co prawda pociesza, ze busy mi podezdzaja we wlasciwa okolice, ale jednak to juz pewien wysilek, choc chyba wart, bo tylko jej sciecie mi dobrze na ukladanie sie wlosow na wiele miesiecy robi...

Poki co, robimy male zakupki, zaczynam sie zastanawiac,co z tego co lezy z roznych zakupow i czeka dam rade zabrac, niewielka czesc tylko pewnie...

A w czwartek przemieszczamy sie do Torunia na 2 dni... tiaaa, bez komentarza prosze, lubie tam jezdzic, choc czasami zastanawiam sie, co jeszcze mnie tam ciagnie... poza nieslabnaca mimo wszystko sympatia... czemu jednak ta sympatia nie ciagnie rownie silnie w nasze odlegle choc piekne okolice? Ktoby kiedys pomyslal,ze przyciagnie tam najszybciej drugi raz mojego szwagra z synami i tym razem tez z zona, wybieraja sie juz w sierpniu...

A apropos byle-jakosci kraju rodzinnego... Udalo mi sie sczaic dostep do netu, tzw hot spot... Platny, a jakze, ale ok, na 40zl za 5 dni mnie stac... G... wylaczyl sie po dobie i za chiny ludowe nie dalo sie wlaczyc... Skad tu jestem? Na inny adres maiowy zakupilam kolejny dostep 1 dniowy... bo na ten sam adres jakos dziwnym trafem nie dzialalo hmmm... Zlodzieje i oszusci, ale coz... przeboleje a nastepnym razem bede kupowac dostepy 1-dniowe... Nauczona na wlasnej glupocie...

Tagi: Polska wiosna
23:05, zapiski_szwedzkie
Link Dodaj komentarz »