O autorze
KLUB POLKI NA OBCZYŹNIE
++++++++++++++++++++++++++++
++++++++++++++++++++++++++++ ++++++++++++++++++++++++++++ free counters ++++++++++++++++++++++++++++
++++++++++++++++++++++++++++
ZAPISKI O NASZYM WSPÓLNYM ŻYCIU NA DOBROWOLNEJ EMIGRACJI W SZWECJI...
czwartek, 14 marca 2013

Ha!!!

Się jest specjalistą!!!

Specjalista

Tylko 78 dni czekania, 1 uzupełnienie później...

Choć jest łyżka dziegciu w ogromnej beczce miodu... W związku z faktem uzupełnienia dokumentów tytuł specjalisty mam od 8.03 a nie od 21.12...

Jutro się dowiem czy da się to zmienić,ale dziś skaczę do góry i macham ogonkiem :-P

18:00, zapiski_szwedzkie
Link Komentarze (20) »
niedziela, 10 marca 2013

Nasz nieco poniekad przymusowy remont poooowoooli postepuje, widac zaczatki konca, ale przydzielony nam aktualnie szwedzki robociarz pracuje aktywnie moze z 3 h dziennie, w dodatku w szwedzkim tempie, uch... jakbym mu ja placila - pogonilabym go po 2 dniach... Przyjezdza najczescie pare minut po 7, budzac tych co jeszcze ewentualnie spia, pokreci sie, popuka, postuka, zmywa sie kolo 9-10 na fike czyli kwusie... wraca po 1-1,5h i pracuje jakas godzinke, potem zmywa sie na ... lunczyk, 1-1.5h... wraca powiedzmy 13-14 i jeszcze z 1,5 h sie pokreci, popuka, postuka, czasem mlotkiem, czasem a klawiature swojego smartfona... No to jak robota ma postepowac, jak mu sie w rekach Bron Boze nie pali...


Wybralismy kominek, plytki pod niego, tapety, nowa podloge i sufit, bo stare pozdzierali, zeby sie pozbyc zapachu spalenizny. Takze bedzie niezamierzony remont pokoju. My musimy zaplacic za wymiane pompy grzewczej. Musimy tez odkupic dywany, dekoracje, ale reszta na szczescie chyba pojdzie z ubezpieczenia. Nie mozemy sie juz doczekac, dostosowalismy sobie zycie na gorze jakos. Ale juz nam teskni za naszym jak mowia szwedzi myshörna czyli kacikiem cieszenia sie zyciem, kanapa, gdzie zasiadalismy w trojke z kompami, pilotem, czyms do picia, ogladac wiadomosci, filmiki wieczorem albo czytac...


W pt wrocil nasz tv... dostalismy za 3letni tv kupiony za 12tysi - 6 tysi odszkodowania... 60% ale nie wartosci zakupionej a takiej jakbysmy teraz musieli wydac... a ze postep jest blyskawiczny albo jeszcze szybszy to nasz 3-latek to juz rupiec... A nasz chcieli skasowac bo dokonali specjalistycznej wysokowartosciowej oceny, ze po wlaczeniu do pradu i rozgrzaniu tv smierdzi im dymem... No bo JAK MA NIE SMIERDZIEC - jak 3 lata sie na niego poddymialo ze starego kominka??? No tego im za intensywnie nie tlumaczylismy, ale zazadalismy tv spowrotem,zeby oficjalnie zasiegnac opinii u innego specjalisty... Narazie nic niczym nam nie smierdzi... chyba ze juz sie obwachalismy????????????

Tydzien temu bylo juz fajnie cieplo, wszystko zaczelo sie podtapiac, ale to byl jak przewidywalismy tylko falszywy alarm, wiosna jeszcze daleko, caly tydzien ferii szkolnych zwanych sportowymi byl na szczescie sloneczny (Dawid wt spedzil na stoku, srode z kolegami i kolezankami z pilki recznej jezdzil sankami i nacierali sie sniegiem a dzis tzn sb byl tez na nartach w Harnosand, po sasiedzku, nocowalismy u przyjaciol Anitki i Jacka) i w poludnie bylo calkiem przyjemnie w slonku, ale juz noce sa mrozne po -15st a nawet i pod -20st... narazie nie widac w prognozach konca tego, ech...

Az przykro jakos tak, choc niby to ale juz to wiemy, prawie zakceptowalismy,ze tu wiosna nie przychodzi przed kwietniem. Swieta wielkanocne w tym roku beda wiec w Szwecji zimowe, mniej lub bardzij sniezne... az fajnie,ze nie spedzimy ich tu...


Dostalam w tym tygodniu sygnal z Socialstyrelsen,ze musze uzupelnic/poprawic 2 papierki (jeden totalna glupota, wyslac kilkadziesiat papierkow, zestawienie a zapomniec podpisac wlasnego oficjalnego podania o przyznanie tytulu specjalisty... a druga wazniejsza, wyszlo na moje,ze uznanie osiagniecia kompetencji ma byc podpisane nie tylko przez opiekuna specjalizacji ale i przez jeszcze jednego specjaliste, jesli szef nie jest lekarzem... ale uleglam zapewnieniom szefa, ze zawsze on podpisywal plus nadrzedny opiekun specjalizujacych sie na nasze wojewodztwo tez byl tego zdania... no ale Socialstyrelsen, panstwo w panstwie ma wlasne tlumaczenie prawa...), ale poza tym te ktore wyslalam byly juz na ocenie i nie bylo zastrzezen wiec moze wkrotce dostane papier.

W sumie fajnie bedzie juz go miec, i tak juz jestem traktowana jak specjalista, takw koncu juz pracuje, tylko za pensje nizsza, jedyny plus,ze zachowalam przywilej czasu na nauke raz na 2 tyg...3 dni w tyg jestem teraz calkiem sama na poradni i dostaje najcieszych pacj plus na ostro do oceny pogorszonych, z myslami samobojczymi itp. Niby ilosciowo jest to wciaz 4 pacje dziennie srednio, ale jakos sa na tyle zawirowani i skomplikowani, ze czasami sie nie wyrabiam z dokumentacja a nie bede na jej koszt skracac rozmow z pacjentami...


Do Kramfors na dniach przyjedzie grupa 400-450 uchodzcow z prawdopodobnie Syrii, nawet sie Radek staral o prace w urzedzie od spraw migracji, niebywala okazja bo stworzyli pod tym katem 20 miejsc pracy w malym Kramfors... No ale do pracy go nie chcieli, zostaje mu jego Poczta i zastepstwa, raz mniej raz wiecej, a ja juz sie boja co to bedzie jak tym uchodzcom zateskni sie do kraju, rodziny albo jak niektorzy dostana odmowe azylu i zaczna straszyc samobojstwem i trafia do nas... o ile ja tu jeszcze wtedy bede. Bo jak dostane papier i w Radka sytuacji sie nic nie zmieni zaczynamy sie powoli rozgladac za inna praca, nie zeby nam sie wyprowadzka stad z naszego domku, od znajomych i przyjaciol widziala, ale tez Radka praca na zastepstwach srednio 5-6 dni w tyg nas nie bardzo cieszy i zadowala... zobaczymy...

01:40, zapiski_szwedzkie
Link Dodaj komentarz »