ZAPISKI O NASZYM WSPÓLNYM ŻYCIU NA DOBROWOLNEJ EMIGRACJI W SZWECJI...
czwartek, 17 maja 2012

Obietnic dotrzymywac nalezy, mawiaja ludzie madrzy i uczeni, oto wiec czesc druga... No ale nie z musu a dla przyjemnosci wlasnej i nie tylko pisana... Jako,ze za oknami caaaaalutki dzionek nawet nie pada, ale swiat spryskiwany jest obloczkiem wody deszczowej i pokryty mgielka niskich szarych chmur, atmosfera w domu jest senna i ogrzewa ja tylko ropalony kominek... Tak, palimy wciaz w kominku... w maju... MAKABRA...

Nie pozostaje wiec nic innego jak oddac sie milym wspomnieniom weekendu w stolicy, moze nie gorrrracego ale slonecznego, udanego i grzejacego milymi wrazeniami.

Opowiedzialam Wam troche o czesci organizacyjnej, czas wiec przejsc do samego miasta. Po przyjezdzie jak juz wspomnialam pojechalismy do centrum, zapoznac nasze oczy blizej ze Starowka.

Ja mialam juz raz okazje uliczkami Gamla Stan pospacerowac, bedac w stolicy na jakims kursie, moi Panowie ogladali ja jedynie z okien samochodu... Raz zdarzylo nam sie posluchac GPSa i skrecic z utartego tranzytu i pokrazyc przez centrum miasta, a kiedys indziej z kolei tez pobladzilismy w drodze na koncert Metalica, nieodbyty notabene i pojezdzilismy sobie w okolicach Starowki... Ale i tak nie przebijemy przyjaciol, ktorzy tak sie zakrecili,ze nawracali pod samym Zamkiem Krolewskim, w strefie juz wylaczonejz ruchu samochodowego, hahaha... (buziaki kochani jesli to przeczytacie!!!)

Ladna ta Starowka czy nieladna, ocencie sami. Ma na pewno swoj urok, nie odmawiam jej tego. Zapraszam wiec na fotograficzny spacer i pokaz kilku charakterystycznych budowli Sztokholmu, w naszym jedynym i wspanialym tle...

Ratusz czyli Stadshuset

Idac od Dworca do Wyspy, na ktorej polozona jest najbardziej rdzenna i najstarsza czesc miasta dostajemy sie oczywiscie mostem, z ktorego mamy widok na Ratusz, podobno ksztaltem nawiazujacy do Palacu Dodzow w oryginalenej Wenecji, inspiracje byly tez czerpane z Kosciola Sw. Marka tamze sie znajdujacego... Nie bylismy teraz tam, ale ja kiedys, nawet nie do konca zdajac sobie sprawe z powagi tego faktu, mialam okazje byc w jego tzw. zlocistej sali, na malym tilltug czyli poczestunku, zas w sali blekitnej po rozdaniu Nagrody Nobla Szwedzka Rodzina Krolewska podejmuje Laureatow niepowtarzalna kolacja, do ktorej przygotowania trwaja prawie caly rok...

Budynek Parlamentu - Riksdagshuset

Kolejny budynek, tutaj ujety od tylu, w ktorym miesci sie Parlament i siedziba Szwedzkiego Banku Narodowego, po szwedzku nazywa sie Riksdagshuset. Nie wiedzielibysmy nawet o tym, gdyby nie nasze dziecko kochane, ktore uczylo sie akurat o tym jak sie wladze sprawuje w Szwecji i widzialo budynek na zdjeciach w szkole...

Parlament

Na tym zdjeciu Parlament widziany od przodu, ze schodow Zamku Krolewskiego - Kungliga Slottet.

Parlament

I wreszcie Parlament w ujeciu bocznym, jako dobre tlo dla mnie, haha...

Riddarhuspalaset

Po lewej Riddarhuspalatset, Dom Rycerstwa, dawne miejsce obrad stanu rycerskiego, a z tylu za Dawidem wieza Kosciola Riddarholmskyrkan. Ten sam kosciol robi nam za tlo na kolejnym zdjeciu...

Riddarhomskyrkan

No ale my do zwolennikow zwiedzania budynkow i kosciolow nie nalezymy, wiec musicie sie zadowolic ich widokiem z zewnatrz ;-)

Slussen (budynek centralnie za Dawidem, ten z zegarem), zgodnie z nazwa sluza miedzy dwoma jeziorami Sztokholmu, a takze parking, punkt widokowy, miejsce spotkan... Pod spodem lezy stacja metra a niedaleko znajduje sie jeden z wielu wlotow do tuneli tworzacych siatke komunikacyjna pod kanalami i miedzy wyspami, ciagnaca sie pod calym miastem i berdzo ulatwiajacych przejazd tranzytem, kiedy np. jedziemy via Sztokholm w drodze do Nynäshamn lub na poludnie...

Slussen

Tak sie drzewiej rozmowy telefoniczne prowadzilo...

Aparat juz nowoczesny, ale budka cokolwiek staromodna... nawet jesli nie ma takiego uroku jak angielskie czerwone budki...

Pomnik krola Karla XIV Johana

Pomnik krola Karla XIV Johana, podobno w szwedzkiej historii znanego, mowi syn, hehe...

I wreszcie clou programu, Kungliga Slottet - Zamek Krolewski... Nooo wiem,wiem, niezbyt imponujacy... Usprawiedliwia Szwedow ino to,ze sie wzial i spalil i po odbudowaniu juz byl mu nadany ten bardziej nowoczesny look... No moderni sa, w koncu Szwedzi...

Kungliga Slottet

Kungliga Slottet

Na tym zakonczylismy spacer dnia pierwszego. Pelni wrazen, energii no i planow na dzien kolejny, zapoznawania sie z bogactwami naszej nowej stolycy...

CDN...

23:59, zapiski_szwedzkie
Link Komentarze (2) »
środa, 16 maja 2012

http://foto.ica.se/creation/1270238450

Prosz... Milego ogladania, wersja obrazkowa naszej sztokholmskiej wycieczki,hehe...

 

;-)



niedziela, 13 maja 2012

... wycieczka zostanie opisana, mimo zerowego odzewu niklej liczbowo publiki czy tez raczej grupy czytaczy jak rozniez mimo calkowitej zlosliwosci natury nieozywionej, ktora juz po zakonczeniu opisywania dnia pierwszego i przy probie uzupelnienia notki w maly zdjeciowy spacer po Stockholm vel Sztokholmie zawiesila mi Windowsa i zmusila do zrestartowania komputera a co za tym idzie notka poszla sie pasc na rozleglych lakach niebytu... Tylko ze teraz co 2 akapity i co 1 zdjecie bede notke zapisywac... ech...

No to zaczniemy troszke inaczej, od informacji praktycznych. Nie wiem czy komus sie to kiedys przyda, pewnie pelno jest takich zestawien, ale nikt mi nie zabroni wykonac wlasnego, prawda???

Wyjazd do stolicy naszego nowego kraju zamieszkania, nauki i pracy (od kilku dni pracy wszystkich doroslych w tej malej rodzinie, bo Radek zstal wciagniety na liste vikariatow czyli zastepcow i caly ostatni tydzien od nd zeszlej do jutra i jeszcze z najblizszym pt wlacznie pracuje, juppii a potem 5tyg w lecie... ) byl juz odkladany kilkakrotnie a to z braku czasu a to funduszy. Tych ostatnich nam jakos jeszcze poki co nie przybylo, a umowmy sie,ze nie jest to historia supertania, ale poniewaz okolicznosci zewnetrzne, czyli koniec waznosci paszportu Dawida zmusily nas do wspolnej podrozy do Konsulatu, w stolicy sie mieszczacego i musialo sie toodbys w dzien pracy jak i calorodzinnie, szkoda bylo tylko przejechac sie tam i spowrotem...

Wyjechalismy w sb z rana, niezbyt wczesnie, zeby nie pasc potem na ryjek, niezbyt pozno,zeby jeszcze moze zdazyc cos zobaczyc... Droge mielismy przed soba niezbyt daleka, raptem 50mil czyli 500km, co oznacza ok 6h jazdy w wiekszosci jednostajnym tempem na tempomacie... Nawet wiec nie zdazylismy sie zmeczyc, choc i tak nie przeszkodzilo to Dawidowi uciac sobie dluzszej drzemki.

Bez najmniejszych problemow znalezlismy nasz hotel, http://www.welcomehotel.se, ktory lezy na obrzezu stolicy, w jednej z jej sypialni, Järfälla.

Hotel Welcome

Hotel jest nawet spory, moze nie o najwyzszym standardzie, zdaje sie,ze ma *** ale pokoje sa calkiem przyzwoite, w naszym przypadku pokoj 3-osobowy mial 2 lozka jedno nad drugim, jak w kajucie na promiez i do Polski i trzecie albo wysuwany materaz spod kanapy albo w kanapie, moze nie marzenie na dluzszy pobyt, ale na 3 noce w zupelnosci wystarczylo. Posciel, reczniki w cenie, spora lazienka z prysznicem...

Lozko pietrowe

Na kanapce siedzi...

Bufet sniadaniowy standardowy, ale smaczny, mozna zapelnic zoladek na caly dzien zwiedzania. Mozna tez zjesc w restaruacji wieczorem kolacje, czy smaczna nie wiem, bo nie probowalismy, ale zawsze dobrze,ze jest taka opcja. Tuz obok, po drugiej stronie torow jest sklep spozywczy, czynny bodajze do 21, gdzie mozna zrobic sobie jakies drobne zakupy. Tory oznaczaja stacje a stacja oznacza latwe dojazdy do centrum kolejka podmiejska do dojazdow tzw. pendeltåg do T-centralen :

T-centralen czyli sztokholmski Dworzec Glowny

Dojezdza sie stamtad ledwie 4 stacje, trwa to ok. 15minut, idealny czas zeby przeczytac darmowa gazete Metro (znacie? w Sztokholmie tez jest...) albo sprawdzic co slychac na fejsie. W dodatku Konsulat RP lezal w polowie tej trasy w Sundbyberg, idealne polozenie. Ale o tym jeszcze pozniej...

Plusem jest takze darmowy parking przy hotelu (parking w centrum przy Slussen kosztuje ok  200sek/dobe) i w naszym przypadku brak pozdrowien z Transportstyrelsen za pare tygodni z trängselskatt czyli podatkiem od korkow i tloku w centrum miasta do zaplacenia. Oczywiscie ten argument nie dotyczy osob mieszkajacych spoza Szwecji lub z autem nie na szwedzkich blachach...

Noooo i cena. Pobyt w 100licy dla 3 osob to w cantralnie polozonym hotelu wydatek min 5tys. koron... Chyba ze w STF czyli w schronisku czy B&B uda nam sie tansze miejsce wynalezc, ale tam zwykle oddzielnie placi sie na recznik, posciel, spiwory nie sa oficjalnie dozwolone, wiec wiezc ze soba trzeba poszewki. Czesto tez sniadanie nie jest wliczone w cene. My za 3 noce ze sniadaniami zaplacilismy nieco ponad 2000sek. Uwazam,ze to rozsadny kompromis miedzy jednak hotelowym standardem, odlegloscia i cena.

Minusy, coz, kolejka jezdzi co 15 minut w szczycie, co 30 minut poza szczytem, wiec warto sie nie spoznic, koszty dojazdu porusze za chwilke... Uklad lozek ewentualnie i niezbyt imponujaca wielkosc pokoju, ale tez i nie klaustrofobiczna... Poza tym minusow nie widze ;-)

O kosztach - mielismy zawczasu zakupiona tzw. karte sztokholmska Stockholmskortet http://shop.visitstockholm.com/stockholmskortet-c-105-1.aspx?affiliate=domkyrkoforsamling-sve-140x60 warto kupic ja przez Internet, z 10% znizka, a my kupujac poprzez coophotelpremie, gdzie rezerwowalismy hotel (to taka karta czlonkowska jednej z tutejszych sieci sklepow supermarketow spozywczych) mielismy nawet 15%. Po fakcie zalowalam,ze nie kupilam karty 3dobowej, tylko 2dobowa. Zaoszczedzilam chyba z 200sek a pierwszego dnia musielismy kupic bilet na pendeltåg ktory nas tez cos tyle kosztowal i zaplacic za wejscie do Fjärilhuset ostatniego dnia, no ale w sumie to niewazne.

W ramach ceny karty przez 1-2-3 lub 5 dob od pierwszego uzycia - ten kto nas wpuszcza wtedy wpisuje dlugopisem na specjalnym polu date z godzina, mamy wolne wstepy do wiekszosci muzeow i na wiekszosc wystaw, do karty dolaczany jest niewielki przewodnik z opisem atrakcji, po szwedzku i angielsku, z mapkami miasta i komunikacji, do nielicznych nie darmowych atrakcji mamy znizke, np. do typowych dla wiekszosci europejskich stolic pietrowych autobusowl jezdzacych wyznaczonymi trasami od zabytku do zabytku i od atrakcji do atrakcji, w cenie jest tez w okresie wiosenno-letnim przeplyniecie sie darmowe lodzia wzdluz wybrzezy kanalow stolicy, tak ze wiekszosc zabytkow widzimy od strony wody, no i co sie bardzo przydaje przejazdy calym Stockhlms Lokaltrafik czyli SL http://sl.se/ obejmujacym pendeltåg juz wspomniany czyli pociag podmejski, laczacy centrum miasta z wszystkimi sypialniami, poza tym tunelbana, w ramach miasta najszybszy srodek komunikacji miedzy dwoma punktami, a takze bussar czyli autobusy i spårvagnar czyli tramwaje. W zasadzie mozna sobie totalnie podarowac wydatek na te hop-in and hop-off autobusy, bo wiekszosc atrakcji jest w zasiegu spaceru albo podjechania w tym momencie juz darmowym transportem miejskim.

(Dodam apropos SL ze jesli macie smartphone to  jest bardzo fajny app SL, tez po angielsku, przydadza sie tez googlowskie mapy, na ktorych w Sztokholmie swietnie funkcjonuje i opcja przemieszczania sie na piechote i komunikacja miejska, warto tylko wlaczyc sobie GPS, dla lepszej lokalizacji, zwlaszcza w waskich uliczkach Starowki, przydalo sie zeby znalezc i rozne punkty do zwiedzania i zrodlo zarelka.)

Zeby podniesc nieco temperature i podlac nutke oczekiwania na to co w kolejnych odcinkach postanowilam dac Wam posmakowac wydarzen dnia a w zasadzie wieczoru  pierwszego, kiedy to ochlonawszy w niezbyt wielkich trudow podrozy, udalismy sie na obchod Starowki czyli Gamla Stan. Dzis  wiec refleksja z obchodu - milo bylo, ladne okolice, choc czystoscia nie grzesza... (pewnie zwiazane jest to z iloscia turystow...) ale nie ma to jak stare miasta w Polsce... Dlaczego??? Coz... sa ladne waskie uliczki ...

Uliczki Gamla Stan

... jeszcze wezsze przejscia czy tez przesmyki ...

Waskie przesmyki

... i maja one pewien swoj urok, ale brakowalo nam jednak kropki nad i czyli pieknego, otwartego Rynku z kawiarenkami, knajpkami, ogrodkami piwnymi i imprezami do bialego rana, jak to jest we Wroclawiu czy Warszawie, a czego pewnie osoby mieszkajace w najblizszek okolicy nie doceniaja, hehe...

No to koniec na dzis... Ktos dotrwal mam nadzieje do koncza czesci 1,a jak nie to mi samej bedzie za jakis czas milo powspominac nasza wycieczke...

CDN

wtorek, 08 maja 2012

No ta wiosna idzie idzie o dojsc nie moze... jeden dzien wiosna, slonko jak dzis i nawet cieplo, a w weekend byl grad, wczesniej snieg, aaaa...

(Po takim weekendzie doceniam w pelni ogrom naszego szczescia i pozytywnej passy, ktora sprawila,ze w zeszly sztokholmski weekend slonko nam przyswiecalo, grzejac moze troche szczatkowo, ale ni kropelki deszczu nie bylo ani sniegu podczas naszego zwiedzania 100lycy, o ktorym to postaram sie troche opowiedziec troche w najblizszych dniach... ale tylko pod warunkiem,ze kogos to wogole interesuje ????)

No to mi sie wakacje zamarzyly (od marzen a nie mrozu, haha) ... Jako ze Radek od nd vikariuje, czyli pracuje za zastepstwie do nastepnej niedzieli ale o pracy w okresie wakacji nic nie wiemy, wiec ciezko cos postanowic, szkoda by bylo, zeby sobie nie popracowal, dobrego ryktu znaczy sie opinii nie zrobil, zawsze to szansa na czestsze zastepstwa potem a z czasem moze na jakas stalsza prace...

... ale JESLI wezme wolne to planuje je w drugiej polowie lipca (byle nie w czasie EURO), szalencze 2 tyg (Szwedzi patrzyli na mnie spod oka, oni biora minimum 4tyg rzedem...) i wtedy to ofkors do Polski, Rodzine, moze znajomych odwiedzic, ale chcielibysmy tez odpoczac i os fajnego sobie zobaczyc. I nam sie marzy od dawna Krakow, Wawel, smok, Sukiennice, troche historii i wielkiego miasta lyknac, ale nie za duzo,haha ze 2-3dni chyba starczy ??? i moze jakies gorki, tez tak 2-3 dni, moze Pieniny??? Ale nie wspinanie a polazenie szczytami, natura itp... No to prosze o rady, inspiracje, tipsy, linki, co warto, gdzie warto, na ile warto. Zebym sie poczula wakacyjnie chociaz, bo jutro i pojutrze DESZCZ i ZIMNICA...

TO KTO POMOZE ???

O autorze

http://klubpolek.blogspot.it/

++++++++++++++++++++++++++++
++++++++++++++++++++++++++++ ++++++++++++++++++++++++++++ free counters ++++++++++++++++++++++++++++
++++++++++++++++++++++++++++