O autorze
KLUB POLKI NA OBCZYŹNIE
++++++++++++++++++++++++++++
++++++++++++++++++++++++++++ ++++++++++++++++++++++++++++ free counters ++++++++++++++++++++++++++++
++++++++++++++++++++++++++++
ZAPISKI O NASZYM WSPÓLNYM ŻYCIU NA DOBROWOLNEJ EMIGRACJI W SZWECJI...
niedziela, 19 maja 2013

Koniec cudownego weekendu... pogoda jak drut byla juz w tygodniu jak wrocilismy z Polski, slonko swiecilo i w srode i w czwartek, co po najpierw duchocie, potem burzach a w koncu zimnym deszczu...

Ale zwykle pogoda jak prawdziwa kobieta zmienna jest i robi figla na weekend i wszelkie wolne sni sie psujac - na szczescie nie tym razem. Powrot z pracy w pt na piechotke, bo Pan Monsz o dziwo pracowal, AZ drugi dzien w tym miesiacu, odbyl sie w sloneczku, potem byl lezaczek, szklanka coli z lodem (niejedna), gazetki, lenistwo...

W sb co prawda wczesna pobudka, jak na nasze weekendowe odsypianie tygodniowych zaleglosci, ale bylo warto bylo by zobaczyc wygrany mecz druzyny syneczka... 

A potem niezbedne niestety bo w lodowce po wyjezdzie puchy (szkoda,ze w porfelu tez wiatr hula...) zakupy jedzeniowe, robione na szczescie w moim ulubionym leniwym tempie, cieple i sloneczku, na zakonczenie dnia zas obiadek z grilla.

Plany na sobote byly czesciowo inne, po zakupach mielismy nadzieje poznac pewnego malego brzdaca, ktory 10 dni temu w koncu opuscil bezpieczny brzuszek mamusi, ale akurat ja dorwaly przypadlosci zoladkowe podejrzewane o wirusowe pochodzenie, na ktorych przejecie my nie mielismy ani czasu ani checi, wiec zapoznawanie zostalo odlozone do nastepnego tygodnia... A prezenty czeeeekaaaaja... Nic Wam nie zdradze, ale mam nadzieje,ze sie spodobaja...

Wreszcie nadeszla o dziwo rowniez sloneczna i bezchmurna niedziela, wiec plan mogl byc jeden - grill ofkors... Do tego siesta i maniana, wodowanie kajaka z przyjaciolmi, plotki, smiechy, pyszne zarelko...

Na koniec dnia cudny prezent, winko z Teneryfy od Maronow, kochani WIELKIE DZIEKI, bede je trzymac na jakas szczegolna okazje!!!

Na tym zakoncze moj wywod... po 2 miesiacach milczenia chcialam tak sobie zaczac pozytywnie... Na negatywy przyjdzie czas... zawsze mozecie miec nadzieje,ze znowu zamilkne na dluuuugo... bo opowiesc o pewnych negatywach moze byc bolesna a o inncyh smutna...

23:06, zapiski_szwedzkie
Link Komentarze (5) »