O autorze
KLUB POLKI NA OBCZYŹNIE
++++++++++++++++++++++++++++
++++++++++++++++++++++++++++ ++++++++++++++++++++++++++++ free counters ++++++++++++++++++++++++++++
++++++++++++++++++++++++++++
ZAPISKI O NASZYM WSPÓLNYM ŻYCIU NA DOBROWOLNEJ EMIGRACJI W SZWECJI...
czwartek, 25 czerwca 2009

Zanim nadszedl dzien samej Komunii czekalo naszego Budrysa jeszcze przezycie Pierwszej Spowiedzi Swietej.

Przyznam,ze w domu na codzien nie poslugujemy sie terminami : grzech, przewinienie, pokuta...

Juz raczej : kara ;-) typu niegranie na PS2 i nieogladanie TV ;D najlepiej jednoczasowo, zeby braku jednego dziecko nie kompensowalo drugim...

(Naszla nas z Radkiem refleksja,ze za naszych czasów największa karą było siedzenie w domu.Dawid, choć odkąd mieszkamy w Szwecji docenia pobyt na dworze , zwłaszcza że po opanowaniu jazdy na rowerze może samodzielnie pojechać do kolegów i spędzić miło czas z nimi, to jednak zamknięcie w domu nie byłoby dla niego aż taką karą jak dla nas...Może za parę lat, jeśli szlaban na wyjścia będzie się równał niespotkaniu z kolegami i wyłączeniu z życia społecznego ;-) ale narazie najlepiej działa odcięcie od mediów... nagle dziecko ma tyyyyyle czasu... poczyta komiks, zmolestuje rodziców na jakąś planszowkę... Mamoooo nuuuudzę sięęęę...)

Tiaaa...Nie jest tak latwo wytlumaczyc 8-latkowi czym jest grzech,przeprowadzic go świadomie przez wszystkie warunki dobrej spowiedzi.No,ja na pewno nie jestem najlepszą osobą do tego, zero przygotowania pedagogicznego czy teoligicznego ;-).Ale mysle tez - mam nadzieje,ze tym sama nie grzesze ;-) - ze nie to jest jednak w tym wydarzeniu najnajnajwazniejsze by być 100% poprawnym politycznie...

Chodzi IMHO bardziej o to,zeby dziecku przyblizyc Boga, wszystkie wartosci - milość, zrozumienie, wsparcie, nadzieja, przyjażń, lojalność...

Z pomoca i ze wsparciem fachowym ksiazki Moja pierwsza spowiedź ks. bpa Antoniego Długosza przeszlismy przez przygotowanie teoretyczne, zas dzieki wspolnym rozmowom wieczornym cale wydarzenie staralam sie Dawidowi przyblizyc organizacyjnie . Nie udalo sie to w 100%, hehe... ale mysle ze i tak bylo OK.

Co sie nie udalo zapytacie? Mimo, ze w przebiegu naszych przygotowan cierpialam na lekkie rozdwojenie jazni - srednio 3 razy w tygodniu wcielalam sie w role spowiednika...Po pierwsze wiec zmienialam plec, pod drugie zawod, po trzecie ... no coz bylam i ksiedzem dumajacym... i podpytujacym... i lekko drwiacym :-P zeby mojego syna oswoic z ta nowa dla niego i specyficzna sytuacja... Wiec mimo tego byl cholernie zdenerwowany i spiety...jak to on nie ujawnial tego slownie,ale zachowaniem...ziewaniem...zagryzaniem zębów...

Poszlabym za niego nawet,hehe matencja-kwoka, ale roznica bylaby chyba widoczna na pierwszy rzut oka, wiec musial pojsc sam za siebie...

W przeciwienstwie do wielu dzieci, ktore recytowaly z pamięci wpatrzone w ścianę za księdzem, albo miały przy sobie karteczki z odnotowanymi kilkunastoma punktami (zwłaszcza dziewczynki) Dawid mówił w miarę swobodnie i bez ściągi.Ale podchodząc znak krzyża uczynil tylko slownie, przewiesil sie prawie przez modlitewnik zamiast ukleknac ze zlozonymi rekami i z ksiedzem rozmawial troche jak z kolega...Poza tym oczywiscie zapomnial jaka mial zmowic modlitwe na pokute jakas minute po spowiedzi ;-)

Nikt nie jest idealny...Oj nie ;-) ... Pokute zmowil jakas inna, rodzice do sakramentu tez przystapili i zadne pioruny z niebosklony nie polecialy,wiec w niedziele moglismy wszyscy spokojnie podejsc do ostatniego aktu sztuki KOMUNIA :-)

CDN...

20:46, zapiski_szwedzkie
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 14 czerwca 2009

Na pewno niejedna mama komunisty lub komunistki choc nie chcialaby byc na moim miejsca na emigracji, uczyc sie obcego jezyka, nowej kultury, ludzi i miejsca, chetnie zamienilaby sie w dziedzinie przygotowania do Komunii ;-)

Bo bylo ono wysoce indywidualne i niestresujace, nieukrywam.

Do naszego proboszcza G. poszlismy zaraz po tym jak tylko bylismy w zeszlym roku w Legnicy przejazdem z Warszawy.Powiedzielismy w czym rzecz,ze w sierpniu wyjezdzamy a mamy w domu 8-latka i jako ze nie bedzie przynalezal w przygotowaniach do zadnej Legnickiej, polskiej a nawet szwedzkiej parafii chcielibysmy do poslac do Komunii w mojej parafii, w tej samej w ktorej przed prawie (bez 19 dni) 10 laty slubowalismy a nieco ponad 8 lat temu chrzcilismy naszego ancymonka. Ksiadz nie widzial przeszkod,nakazal uczyc go modlitw, jak bedzie mozliwosc uczestniczyc we mszy i pokazac sie w miedzyczasie jak/kiedy bedziemy w Polsce.

Po wyjezdzie zabralismy sie do ciezkiej sztuki nauczenia naszego dziecka modlitw z ksiazeczki.Te podstawowe znal oczywiscie,ale zostalo nam spooooro do nauczenia.Kazda mama ktora swoje dziecko uczyla Wierze w Boga czy 10 przykazan czy Chwala na wysokosci wie,ze nie jest to latwe.Jezyk modlitw mocno odbiega od wsplczesnego i czesto jest dla dziecka zwyczajnie niezrozumialy a co dopiero nauczalny... No ale jak mowil ogr Shrek do Osla : Jakos poszlo...

Potem zaczelismy czytac Biblie dla Dzieci - wersja uproszczona zdecydowanie ale mimo to nieraz wymagala dodatkowego wytlumaczenia czy to slownictwa czy sensu wydarzen.Na tyle na ile moje swieckie informacje wystarczaly staralam sie wyjasniac wszystko i przekladac z polskiego na dzieciecy...

Do Polski pojechalismy na Swieta Bozego Narodzenia, ale ksiadz stwiedzil,ze na pewno Dawid umie wszystkie potrzebne modlitwy, kazal pocwiczyc z nim sam przebieg mszy, ktora przeciez tez nie jest wolna od roznych skomplikowanych tekstow, ktore my dorosli wypowiadamy juz nie wnikajac w ich tresc i pochodzenie zwykle a dziecko pyta : "A dlaczego tak?","A co to znaczy?"...

Czas pobytu spedzilismy pozytecznie zamawiajac albe i odwiedzajac zamowiona restauracje, co wiazalo sie z wplata kolejnej zaliczki. Pierwsza wplacilismy juz w sierpniu... A po powrocie kontynuowalismy edukacje.

Na Wielkanoc spotkalismy sie raz jeszcze z Ksiedzem proboszczem, ktory wreczyl nam tekst spowiedzi do nauczenia, porozmawialismy tez chwile o tym, jak to we wspolczesnych trudnych czasach wielu rodzicow wyjezdza z dziecmi zagranice.Nasz ksiadz zgodzil sie na podobny jak u nas cykl przygotowan w sumie kilkanasciorga dzieci - podsumowal to prosto, dlaczego on jako ksiadz mialby rzucac klody pod nogi rodzicom, ktorzy mimo wyjazdu, pobytu w obcym kraju, trudnosci czesto z dostepem nie tylko do polskiego ale wogole do katolickiego kosciola maja wole, chec i sile przygotowac swoje dzieci do sakramentu Pierwszej Komunii Swietej? Madre slowa i oby wicej ksiezy o takim podejsciu dla dora wszystkich dzieci emigrantow...

Po rozmowie z ksiedzem odebralismy tez uszyta juz albe i ustalilismy menu na obiad.No i udalo nam sie zrealizowac 2/3 z nielatwego zadania ubrania naszego Komunisty i nas samych tzn kupilismy garnitury i koszule dla obu moich Panow no i buty dla Dawida - zostalo wciaz ubranie mamusi,ktore musialam juz sobie kupic w Szwecji... Upatrzylam sobie jedna sukienke na Allegro,ale balam sie kupowac troche w ciemno.Na szczescie kolezanka, ktorej podeslalam link do aukcji powiedziala,,ze chyba widziala podobne sukienki u nas w sklepie. Jak sie okazalo rzeczywiscie byla do ta sama firma,kolor tylko inne kroje, z ktorych jeden mi sie nawet spodobal. Mialam watpliwosci jak wygladam, ale Synowi sie z miejsca spodobalo, skomplementowal mnie wiec juz nie bylo wyjscia, sukienka i pasujace do niej bolerko zostaly zakupione.Pozostalo skompletowac dodatki - buty wystarczylo wyciagnac z szafy i nauczyc sie w nich przemieszczac ;-) a torebke upatrzylam na pare zlotych na niezastapionym Allegro. Okazalo sie,ze tak idealnie trafilam z kolorem,ze przyjaciolka pewna byla,ze kupilam ja jako komplet z butami ;-)

Jako ostatni choc nie najmniej wazny oczywiscie etap czekalo nas przygotowanie do pierwszej Spowiedzi Swietej czyli wyuczenie formulki ale przede wszystkim przenalizowanie warunkow dobrej spowiedzi no i tego jak robi sie Rachunek Sumienia. Ufff nie wiem czy nie bylo to najtrudniejsze zadanie bo jak 8-latkowi tlumaczyc pojecie grzechu i uswiadomic jakie on sam mogl popelnic grzechy? No zadnych powaznych oczywiscie,ale pare sie znalazlo tych mniejszego kalibru... Jako ze nie mielismy mozliwosci tu u nas uczestniczyc we mszy czesto wcielalam sie w role duchownego i prowadzilam msze a Dawid byl wiernym dzielnie odpowiadajacym i modlacym sie,czesto w podobny sposob cwiczylismy inscenizacje spowiedzi a ja staralam sie wcielic w spowiednika, raz milczacego, innym razem podpowiadajacego a wreszcie i dociekliwego...

Mimo tego ze probowalismy wszystko przewidziec, rozwiazac wczesniej wszystkie problemy i nauczyc Dawida jak ma sie zachowywac, co ma mowic itp. nie uniknelismy pewnych niewielkich i z perspektywy czasu smiesznych niespodzianek...

11:38, zapiski_szwedzkie
Link Dodaj komentarz »