O autorze
KLUB POLKI NA OBCZYŹNIE
++++++++++++++++++++++++++++
++++++++++++++++++++++++++++ ++++++++++++++++++++++++++++ free counters ++++++++++++++++++++++++++++
++++++++++++++++++++++++++++
ZAPISKI O NASZYM WSPÓLNYM ŻYCIU NA DOBROWOLNEJ EMIGRACJI W SZWECJI...
poniedziałek, 15 czerwca 2015

Kolejny wpis w ramach mojej skromnej działalności w Klubie Polki na Obczyźnie.

Tym razem w ramach PROJEKTU TOP 5 UKOCHANYCH MIEJSC (kliknijcie na link, tam znajdziecie wszystkie wpisy w ramach projektu, który potrwa jeszcze do 30go czerwca).

TOP 5 MOICH Ukochanych Miejsc będzie oczywiście obejmował miejsca w Szwecji, moim aktualnym miejscu zamieszkania, a także drugiej Ojczyźnie... Ale tak naprawdę postanowiłam się skupić na moim własnym podwórku, w zwiazku z tym wszystkie miejsca na mojej liście odnajdziecie w promieniu mniej niż 10 mil szwedzkich, czyli 100km od miejsca gdzie mieszkam, miasteczka Kramfors. Wynika więc z tego, że są one położone w poludniowej czesci polnocnych rubiezy Kraju Zimna i Wikingów, czyli w NORRLAND.

A dlaczego tak? A dlaczeg nie??? Moglabym pisac o Sztokholmie, Åre, szwedzkich gorach, Uppsala... Ale to nie sa miejsca, najblizsze mojemu sercu...

Kiedy padł pierwszy raz pomysł napisania maili do tego projektu, pomyślałam taaaadam... Oto będzie mi dane pochwalić się przed szeroką publicznosciaą mojego bloga ;) moimi perelkami, tzw. smultronställen, czyli miejscami, bez których moja egzystencja na emigracji byłaby zdecydowanie smutniejsza, bardziej szara, chyba gorsza, na pewno brzydsza. To są te miejsca, w które zabieramy w pierwszym rzędzie nasze rodziny, znajomych i krewnych królika. A ze nikt i tak sie tak daleko nie wybierze, wiec szansa vel. ryzyko, ze mi je zabierzecie jest znikoma, haha... Ale przynajmniej bedziecie wiedzieli, co tracicie.

A więc...

TOP 5 UKOCHANYCH MIEJSC AGUSI:

Zaczniemy od miejsca ostatniego czyli:

5. SMITTINGEN

W mojej okolicy nie ma zbyt wielu piaszczystych plaz. Ta jest polozona rzut berecikiem, jedyne 5 mil szwedzkich czyli 50km od mojego domu. Jest niewielka, w porownaniu do polskiego dlugiego, piaszczystego wybrzeza to ledwie mala piaskownica. A jednak ma swoj urok.

Oczywiscie prawidziwe lato, cieple, sloneczne, suche nie jest w polnocnej Szwecji zbyt dlugie. Ale to miejsce moze przyciagac do wycieczek i w zimie. To m.in tam zabralismy nowo poznanych znajomych ze stolycy, a teraz gdzie mieszkaja??? 30km od nas ;) Innych naszych przyjaciol poznalismy nigdzie indziej jak na knytkalas czyli skladkowym grillu polskim na tejze plazy.

Pojawiaja sie tam surferzy z deskami. Najczesciej w porzadnych cieplochronnych piankach. Lubiacym wedrowki moge polecic okoliczne skalki i groty. W lecie zas mozna przyjechac ze znajomymi, na boku pogrillowac. Jak odwaga nie opusci zanurzyc sie w wodzie. A w celu spalenia kalorii nadprogramowych mozna np. pograc w siatkowke plazowa ;)

4. HÖGA KUSTEN BRON

Jadąc na polnoc ze Sztokholmu droga E4 nie napotkacie zbyt wielu charakterystycznych punktow.  Droga ciaaaagnie i ciaaaagnie, raz ma po dwa pasy w jednym kierunku, raz w jednym dwa w drugim jeden i tak na zmiane, z rzadka zmienia sie w wezsza droge tylko z jednym pasem ruchu w kazda strone. Bez trudu nawet taki cykor jak ja wyprzedza tu nawet långtradare czyli dluuuuugie ciezarowki czesto i z naczepa i przyczepa, mogace miec w Szwecji nawet do 25m 25cm bez dodatkowego pozwolenia...

Prawde mowiac GPS po wybudowaniu mostu nad zatoce w Sundsvall przez ponad 400km bedzie Was prowadzil prosto, tzn. droga bedzie sobie skrecac, ale nie musicie zbaczac z E4, jedzie sie bez swiatel i przejsc dla pieszych – jednym slowem no usnac moooozna...

Ale ok. 80km na polnoc od Sundsvall,  jakies 20km za Härnösand w ktorym skreca sie na Smittingen, dojedzecie do ujścia rzeki Ångermanälven, jednej z najdłuższych rzek Szwecji (ponad 420 km). Kiedys E4 tutaj skrecala wglab ladu w kierunku na moje miasteczko Kramfors i prowadzila caly transport i ruch drogowy innym, starszym mostem Sandöbron, przerzuconym w duzo wezszym miejscu ujscia rzeki czy tez raczej szerokiego, szwedzkiego fiordu. Teraz juz mozecie do mnie nie wpasc na kawe bo przez rzeke przejedziecie na wprost po przerzuconym nad Ångermanälven wiszącym mostem czyli wlasnie Höga Kusten bron.

Tuz przez nim jest tablica swietlna, uruchamiana jesli wieje mocniejszy wiatr. Wtedy warto naprawde zdjac noge z gazu, zwlaszcza jesli jechalibyscie wyzszym autem. Moj maz mial okazje przejezdzac tym mostem ciezarowka i jak dyma, trzeba kontrowac kierownica przy przejezdzie miedzy elementami konstrukcyjnymi, ktore chronia przed wiatrem na chwilke, poki nie wyjedzie sie na kawalek mosta pomiedzy nimi...

Przęsło mostu jest trzecie pod względem długości w Europie, wiec chwile sie mostem jedzie. Jesli nie wieje warto rozejrzec sie naokolo, bo widok zwlaszcza wiosna i latem jest przesliczny. A jeszcze lepiej po przejechaniu przez most skrecic na parking po prawej stronie, kolo Hotelu Höga Kusten, gdzie znajduje sie punkt widokowy i maly plac zabaw dla dzieci, butik z pamiatkami. Hotel zostal ladnie wkomponowany w otoczenie tak, aby wszyscy mogli podziwiać wspaniale widoki. Wiele osob wlasnie dlatego zatrzymuje sie i spi w hotelu, w ktorym jest tez badtunna, czyli beczka z grzana woda z widokiem na most i czesto organizowane sa pokazy i smakowanie np. lokalnie produkowanej WHISKY BOX (jeszcze nie ma jej w normalnej sprzedazy, wciaz dojrzewa, ale raz na pol roku w Systembolaget, czyli jedynym miejscu w Szwecji poza lokalami z zezwoleniem mozna kupic alkohol mocniejszy niz 3,5%; innym lokalnym alkoholem o ktorym napomknę jest HERNÖ GIN - niektore gatunki dostepn w Systemie, warto poprobowac).

Na szerokim jak zatoka morska ujsciu rzeki czesto kladzie sie gesta mgla, dzieki czemu most robi nieco upiorne wrazenie ;) Dla ciekawostki rzeka utrzymywana jest w plywnosci nawet jesli ciezka zima skuje ja lodem, bo wplywaja nia na ponad 30km statki pelnomorskie transprtujace towary to i z fabryki przemyslu drewno-papierowego Mondi.

Bedac w tym miejscy warto, w spokoju nacieszyc sie pieknem okolicy a w hotelu zjesc lody, napic sie kawy albo i zjesc smaczny lunch. W podstawie jednego z filarow mostu jest tez sala koncertowa w ktorej od czasu do czasu organizowane sa koncerty. I pomyslec o tym, ze wlasnie wjezdzacie w obszar zwany Wysokim Wybrzezem – Höga Kusten, ktory jest wpisane na liste UNESCO swiatowych dziedzictw naturalnych od 2000r.

Jadac dalej na Polnoc bedziecie mogli podziwiac wspomniane Wysokie Wybrzeze.Droga sporymi kawalkami ciagnie sie bardzo blisko wody, zwlaszcza w sloneczny wiosenny czy letni dzien ciezko oderwac wzrok od widokow na odcinku Hotel Höga Kusten do Örnsköldsvik. Höga Kusten ciagnie sie jeszcze dalej, ale ten odcinek jest najfajniejszy do obejrzenia dla kogos, kto tylko przejezdza tedy. Jesli jednak macie chwile, warto zatrzymac sie przy hotelu i przejsc kawalek szlaku pieszego wzdluz wybrzeza albo owiedzic pobliskie piekne punkty – patrz 3,2 i 1 ;)

 

3. SKULESKOGEN

Dzis park narodowy, ponad 100 lat temu przez czlowieka wyeksplowatowany dosc silnie. Natura pokazala jednak, ze ten teren jest stworzony pod las. Niskie i wyzsze gorki a momentami wyplaszczenia, caly krajowbraz zostal uksztaltowany przez lodowiec ok. 9000 lat temu. Lod wcisnal teren wglab i odcisnal swoje pietno na skalach, potem kiedy lodowwiec zszedl teren wypietrzal sie, poczatkowo szybko terazproces wypietrzania sie trwa nadal z predkoscia ok 1m/100 lat co jest jednym z najwiekszych na swiecie temp wypietrzania. Na teren Parku mozna wjesc z roznych kierunkow, jesli chce sie w dosc zacienionych fragmentach przejsc w miare sucha stopa warto poczekac przynajmniej do konca maja albo i do czerwca. Bardzo charakterystycznym punktem Parku, do ktorego warto dotrzec jest szczelina Slåttdalsskrevan, ktora ma 200 metrów długości, 40 metrów głębokości i 7 m szerokości. Jaki czlowiek czuje sie w niej malenki. A nad szczeolina unosza sie gory, z ktorych jest po prostu niezapomniany widok na okolice, na Wysokie wybrzeze w calej rozciaglosci.

Po drugiej stronie E4 warto wspomniec znajduje sie Skuleberget, na ktora mozna latem wjechac wyciagiem, mozna wejsc piechotka albo wspac sie po linach. Widok z gory jest tez niczego sobie a na szczycie jest male schronisko – jadlodajnia.

I jeszcze cos dla dzieci w lecie Rövarbyn. Bylismy tam w sumie dosc dawno temu, zaraz po przyjezdzie w 2008 roku, potem dziecko bylo jeszcze raz w podstawowce na koniec 3 klasy. Teraz juz troche wyroslo ale mysle,ze dzieciaki do lat 10 moga miec tam mila zabawe a dorosli moga albo zjesc w barze co nieco albo sami sobie ugrillowac, laweczki i miejsce jest.

 

2. ULVÖN

Jak sa fiordy, musza byc i wyspy. No i sa a i owszem, szkiery czyli skärgård w okolicach Örnsköldsvik (czytaj Yrnszyldswik albo po prostu swojsko Övik – Ywik) – nie umywa on sie moze do szkierow okolic Sztokholmu, ale z pewnoscia z perspektywy jachtu musi byc piekny. Ja jako osoba niezeglujaca, musza sie zadowolic ogladaniem go ze stateczkow, przewazacych mnie na wyspy. Wysp tak dostepnych jest wiecej, nam sie udalo 2 lata temu z naszymi przyjaciolmi odwiedzic wyspe Ulvön, czyli Wyspe Wilcza. Wlasciciwe sa to dwie blisko siebie lezace wyspy, poludniowa i polnocna – ta druga z portem, hotelem, punktem widokowym. Mozna przyplynac tu z rana i popoludniu wrocic do domu albo zostac na noc. Na pewno jesli pogoda dopisze warto wziasc ze soba sprzet piknikowy, kanapeczki, ciasto, no wiecie. Jak sie nocuje, z pewnoscia mozna sie smacznie posilic w hotelu. Nie wiem... jeszcze nie probowalam...

Na wyspie mozna sprobowac lokalnie produkowanego kiszonego sledzie surströmming, nalezacego do miejscowego szwedzkiego folkloru. Niektorzy Szwedzi nie moga bez niego zyc. Inni go nienawidza. Jedno jest pewne - nie mozna wobec tego zapachu a nawet smaku przejsc obojetnie. Ale jednoczesnie tradycja nakazuje jedzenie go z taka bateria dodatkow, ze smaku samego sledzia prawie sie nie czuje. Wiec, nie pokochalam, sprobowalam, wiecej juz nie musze.

 

A teraz, moi mili - werble, orkiestra, ordery, medale... miejsce najwyzsze:

1. ROTSIDAN

Aaaaaach no nie wpadlibyscie na to, prawda? Jesli czytujecie moje wpisy na blogu nie sposob bylo chocby w bajce o Björnie z Norrland nie zauwazyc, jaka estyma darze to miejsce. Na czym polega jego urok?

Nie ma w moim regionie zbyt wielu zabytkow, muzeow... silna strona tego rejonu jest przyroda... Rotsidan jest perelka tutejszej przyrody, to... niby nic... zwykla plaza kamienista, w ogromnej wiekszosci pokryta duzymi, plaskimi, wygladzonymi falami glazami. To wspolne dzielo lodu, morskiej wody i czasu. Rezerwat przyrody a jednoczesnie co gwarantuje szwedzkie prawo Allemansrätt miejsca dostepne dla kazdego, przynajmniej od maja do wrzesnia, a dla rozsadnych ludzi z autami z napedem 4x4 i podwyzszonym zawieszeniem nawet juz od marca do konca pazdziernika.

Od parkingu prowadzi sciezka przez las i po paru minutach jestescie na miejscu. Uwazajcie tylko pod nogi, moje zeby i pieeeekna twarzyczke pewnego razu uratowal tylko niesiony w rece duzy termos z kawa. Termos zginal smiercia tragiczna, moja twarz ocalala. Monsz twierdzi, ze winne byly eleganckie a nie sportowe sandalki, ja - ze korzenie przecinajace sciezke.

Ale nieee, nie bojcie sie, bo da sie tam dojechac z pewna pomoca nawet wozkiem inwalidzkim. Skad wiem? Widzialam. Poza tym po przejsciu jakis 500m natkniecie sie na... WC dla niepelnosprawnych z podjazdem dla wozkow... I na pomosty miedzy skalami by moc wozkiem moze nie dojechac nad sama wode, ale choc do miejsc gdzie mozna...

... rozpalic ognisko... taaak, w rezerwacie... Drewna nie musicie taszczyc z daleka. Lezy pieknie pociete kolo toalet, kawaleczek od plazy. Mozecie tez rozpalic wlasnego grilla, ale czyz polska kielbaska nie bedzie cudnie smakowala prosto z metalowego, teleskopowo rozsuwanego kijka z DollarStore, na plastikowym talerzu w ÖverskottsBologet ÖoB, z polska musztarda i szwedzim ketchupem? A gdy juz sie posilicie, napijecie zaparzonej przez meza na turystycznej kuchance kawki, usiadzcie na foteliku, jesli mimo polowy lipca w bluzie przewiewa Was do szpiku kosci (Norrland...), zawincie sie w kocyk i...

... wsluchajcie sie w szum fal, szelest drzew, pokrzykiwania rybitw. Ukojcie zmeczone codziennym pospiechem oczy widokiem spokojnej blekitnej wody a moze wlasnie tego dnia rozbijajacych sie o skaly fal.

Ten widok jest niezapomniany. I poza szczytem sezonu urlopowego w lipcu, nie musisz go dzielic poza wlasna rodzina z wieksza iloscia osob niz moze z 10. W szczycie moze bedzie och ok. 30-40 na dlugosci przynajmniej kilometra...

Dosyć słów... Zdjęć z Rotsidan mam mnóstwo... dla Was wybrałam te z ostatniotygodniowego spotkaia pracowego, które właśnie tam się odbyło... Njutajcie... znaczy się cieszcie...





 Moja 5tka TOP miejsc moglaby zostac spokojnie rozszerzona jeszcze o kilka pieknych miejsc w okolicy. Ale mialo byc 5 i jest. Jesli macie ochote dowiedziec sie wiecej o tych i o innych miejscach w mojej najblizszej okolicy poswieccie sie i przeczytajcie jest Bajke o Niedzwiedziu :) zwlaszcza przypisy. Jesli zrobily na Tobie jakies wrazenie moje cudownosci, zostaw slad w komentarzach, zawsze to fajnie wiedziec, ze ktos czyta moje wypocinki... No i zerknij jeszcze na link poniezej. TY tez mozesz pomoc...

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Postanowiliśmy w Klubie, że każdy z naszych projektów będzie dedykowany fundacji / organizacji charytatywnej / osobie prywatnej potrzebującej pomocy. Ten projekt postanowilismy zadedykować Stowarzyszeniu Piękne Anioły, które zajmuje się remontem pokoi dzieci z biednych rodzin.

                      

Wspaniała inicjatywa (nie)zwykłych ludzi, którzy zmieniając najbliższe otoczenie dzieci z rodzin wielodzietnych / biednych, często odmieniają ich życie. Jeśli więc nasz projekt i ten post Wam się spodoba, prosimy o wsparcie – nawet symboliczne – Pięknych Aniołów.

Więcej informacji znajdziecie na stronie Stowarzyszenia ANIOŁY