O autorze
KLUB POLKI NA OBCZYŹNIE
++++++++++++++++++++++++++++
++++++++++++++++++++++++++++ ++++++++++++++++++++++++++++ free counters ++++++++++++++++++++++++++++
++++++++++++++++++++++++++++
ZAPISKI O NASZYM WSPÓLNYM ŻYCIU NA DOBROWOLNEJ EMIGRACJI W SZWECJI...
wtorek, 25 sierpnia 2009

... za oknem ostatnie dni nawet sloneczne, choc rano jak wstaje wita mnie mgla jak malowanie... Na szczescie mgla sie podnosi i niebo bywa nawet bezchmurne. Dzieki temu w dzien temperatura szaleje gdzies w okolicach 20paru w sloncu, WOW...

No coz... lato Szwedow a przez to i nas nie rozpieszcza... Pocieszam sie tylko tym ze za 4 dni bede grzala moje 32-letnie kosci w sloncu Turcji :-) W tym hotelu http://www.wakacje.pl/hotele/turcja/hotel-premier-tac-16960.html bedzemy mieszkac, jesc i spac przez 2 tyg od najblizszej soboty...

Nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo.Cale wakacje kiedy jedni wspolpracownicy wlasnie wrocili z urlopu a inni na niego szli ja trwalam dzielnie na froncie, teraz oni wszyscy beda musieli jakos podzielic miedzy siebie zalegle sprawy z calych wakacji a ja sobie bede wypoczywac w milym towarzystwie moich Panow :-)

Moze uda nam sie tez cos ciekawego zobaczyc, jeszcze nie postanowilismy czy i na jakie wycieczki sobie pojedziemy, ale mysle ze sie zdecydujemy, w koncu nie sposob cale 2 tyg lezec na lezaku przy basenie ;-) tak mi sie wydaje :-)

Poki co w tym tyg w ramach odskoczni zamiast pacjentow i poradni mam dojazdy 50km w jedna strone i kurs z terapii rodzinnej. Gdyby nie te dojazdy byloby duzo milej.No ale ktos wymyslil, ze nam milej bedzie na 5 dni wyjechac z domu i sobie nocowac w bliskosci z ichnim folklorem w czyms co sie zwie Galsjo Bruk )tu troche zdjec http://www.galsjobruk.com/Default.asp?path=16301&pageid=14179 ), pocieszam sie,ze moglo im przyjsc do glowy zrobienie tego wogole gdzies daleko od domu, przy tych 5 milach szwedzkicg da sie jeszcze dojezdzac...

 

21:37, zapiski_szwedzkie
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 03 sierpnia 2009

Mieszkamy na nowym juz tydzien... dopiero tydzien??? Ostatnie rzeczy zabralismy ledwie w piatek z mieszkania i jeszcze czeka nas tam akcja WS jak wielkie sprzatanie przed oddaniem kluczy Krambo,czyli naszej miejscowej spoldzielni mieszkaniowej...

Tymczasem w nowym domu z kazda chwila czujemy sie bardziej u siebie... Klucze dostalismy juz w piatek w poprzednim  tygodniu, pierwsze wieksze rzeczy przewiezlismy w sobote i niedziele i z niedzieli na poniedzialek tydzien temu juz tam spalismy,ale czulam sie jak w goscinie u kogos, ani troszke nie czulam sie jak u siebie.Wszystko obce, dzwieki, zapachy, widoki... Dopiero stopniowo, stopniowo z kazda noca bylo coraz lepiej, w koncu w czwartek juz podpisalismy papiery i formalnie stalismy sie wlascicielami, oczywicie na spole z bankiem ;-) a w piatek spedzilismy calutki dzien wydajac pieniazki w centrum handlowym Birsta m. in. w odpowiedniku naszej Castoramy czyli Bauhaus i w Ikei (czyt Ikieea) opowiedniku naszej Ikei (czyt Ikea ;-)) choc wlasciwie nalezalo by powiedziec odwrotnie bo to szwedzka firma w koncu...

Najwazniejszym tam zakupem byl stol do kuchni (ba stol - lotniskowiec, 2,60 dlugi :-)), komoda dla Dawida i regaly na ksiazki, poza tym lawa do kominkowego no i milion piecset sto dziewiecset drobiazgow... Druga faza zakupow miala miejsce wczoraj, pojechalismy tym razem na polnoc to Örnsköldsvik (czy Yszynswik ;-)) i dostalismy meble ogrodowe (upatrzone wczesniej w sklepie tej samej sieci Rusta w Birsta w Sundsvall, ale tam jest taki nawal klientow, ze zestaw byl tylko na papierze bo z 8 potrzebnych krzesel na magazynie bylo juz tylko 2szt) i krzesla do kuchni (od dawna upatrzone w Jysk (poznajecie??? kolejny szwedzki wynalazek przeszczepiony do Polski), w dodatku akurat o polowe przecenione i zamowione wczesniej w Härnösand (czyt Hernysand ) bo w Birsta co??? sie skonczyly ofkors ;-) no ale Övik sprostal wyzwaniu i krzesla ( po jakis 1000 k..., p... i innych literek przy pierwszym krzesle pod adresem skosnookich,ktorzy jak sie okazalo pozalowali na dobre sruby, przez co Radek meczyl sie ponad 2 h, kolejne juz poszly znacznie szybciej w 3h-7szt) stoja juz skrecone przy stole...

Jest pewna niewielka szansa,ze do wakacji uwiniemy sie w miare z rozpakowaniem.Mebli wiele wiecej nie kupimy bo sie fundusze koncza, niestety, a tak milo bylo pojechac i bez wiekszego zmruzenia okiem kupowac to co czlowiek wie, ze jest potrzbne, ech...

07:57, zapiski_szwedzkie
Link Komentarze (5) »