O autorze
KLUB POLKI NA OBCZYŹNIE
++++++++++++++++++++++++++++
++++++++++++++++++++++++++++ ++++++++++++++++++++++++++++ free counters ++++++++++++++++++++++++++++
++++++++++++++++++++++++++++
ZAPISKI O NASZYM WSPÓLNYM ŻYCIU NA DOBROWOLNEJ EMIGRACJI W SZWECJI...
sobota, 23 października 2010

To byly 2 dni pelne problemow, a wszystko dlatego ze zachcialo mi sie pojechac na kurs...
Najpierw w czwartek spozniona 15 minut taksowka skoro swit przed 6 spod domu, potem odwolany lot z lotniska Kramfors-Sollefteå, podobno pierwszy raz w tym roku, oczywiscie trafilo na mnie,szczesciare ;-) a w koncu brak taksowki na lotnisku kiedy przylecialam 1,5h pozniej niz mialam z Sundsvall i szukanie innej po kontakcie z hotelem.Az dziw ze nie bylo problemy z pokojem w hotelu hehehe...

No...Dzis rano biala niespodzianka za oknem... snieg na przedmiesciach Sztokholmu... padal cala noc, padal rano i to momentami prawie poziomo i do poludnia, az mnie zaciekawilo jak bedzie dzis z lotem do domu, sprawdzilam jednak na stronie lotniska,ze wszystkie loty sa w miare planowe...

Nooo ktos jest ciekawy jak mi minal powrot do domu??? Snieg nam nie byl straszny, nawet wiatr, a skadze... Za to po 20 minutach pilot zawrocil na Arlande bo w kabinie poczuc mozna bylo swad oleju, prawdopodobnie kilka krobil wycieklo skads i odparowalo.Po sprawdzeniu wszystkiego na ziemi odlecielismy, wyladowalismy mimo wiatru i turbulencji, ufff  i do domu dotarlam kole 23 zamiast 20.30...

Home sweet home, no ale na usta cisnie mi sie pytanie...


To kiedy nastepny kurs??? Moze zdaze jakas mala fobie na latanie rozwinac to sobie sama terapie przeprowadze... hehe w ramach bycia pacjjentem kursowym...

00:14, zapiski_szwedzkie
Link Dodaj komentarz »
środa, 13 października 2010

... to juz wiemy... sie wylalo mleko i sprawa sie sypla...

Radus pojechal wczoraj do Svall po materialy do kursu, zeby wykorzystac czas i poczytac wszystko, potlumaczyc itp. Kogo ku swemu zdziwieniu spotkal??? Wszystkich swoich szwedzkich kolegow z fazy orzygotowawczej uczacych sie pilnie na kursie... Kopare zbieral jak juz stamtad wyszedl bo w srodku zachowal dobra mine do zlej gry, nie chcial sobie robic wrogow...

I moze ma racje, nietypowa to reakcja jak na niego, ale mowil, ze juz nawet nie mial sily sie wsciekac... Ja chyba tez nie mam, choc przyznam, ze wczoraj przez moment mialam ochote zadzwonic do faceta z urzedu pracy albo do tego co prowadzi kurs i zapytac kto tak to sprytnie wymyslil...

Tu sie ujawnia szwedzkie unikanie wszelkich konfliktow, oni sie ich wszyscy smiertelnie boja, woleli wiec zeby wyszlo jak wyszlo, powiedziec Radkowi wprost zaden sie nie odwazyl wiec zwyczajnie "opoznili" mu rozpoczecie kursu... Laskawcy w morde jeza...

Mam nadzieje,ze adek skorzysta z mojego pomyslu, wyuczy sie wszystkiego i ich tam zakasuje po Nowym Roku. I ze facet z urzadu znajdzie mu jakas praktyke na ten czas bo w koncu bez przesadyzmu, 2,5 miesiaca na przerobienie tego materialu to zbytek laski nawet dla polinteligentnego wg nich Polaka...

Smutno tylko i przykro, nie wiem jabysmy odebrali GDYBY nam ktos wprost powiedzial w czym rzecz, ale to ze NIE POWIEDZIELI boli... Tchorze!!!

Tagi: kurs szwedzki
12:25, zapiski_szwedzkie
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 05 października 2010

No i dufa, cholibka i wogole no ...RRRRWA kulszowa... Kurs na zawodowe prawko jazdy zacznie sie najwczesniej w grudniu lub w styczniu...

Radek mi sie zalamie, no... Maz domowy przez nastepne kilka tygodni...

Najgorsze ze kurs jest organizowany przez Urzad Pracy, w zwiazku z tym musi bys tzw pracoszukajacy, zeby sie na kurs dostac a to prawdopodobnie wyklucza, zeby w ciagu tych 2,5 miesiaca szukala nawet dorywczej pracy, szedl na kurs szwedzkiego itp...

FI FAN SJUTTON!!!!!!!!!!!!!!!!

21:32, zapiski_szwedzkie
Link Dodaj komentarz »